diablo 3

O polskiej scenie Diablo 1 czyli wywiad z Blessedem

Ostatnia modyfikacja: 13.10.2007. Utworzono: 12.10.2007

Przemo - Na początek kilka standardowych pytań ;) Jak zaczęła się Twoja przygoda z Diablo i kiedy to było?

Blessed - Mój pierwszy kontakt z demem Diablo miał miejsce podczas wyprawy do mojego wujka na wieś, który o dziwo miał już wtedy komputer. Był to rok 1997, spędziłem tam tydzień wakacji, z czego większość przed monitorem. Minął mniej więcej rok, nim miałem okazję ponownie zanurzyć się w ten świat. okazało się, że kolega z podstawówki posiadał crackowaną wersję Diablo. Doszliśmy do porozumienia. Pozwalał mi grać na kompie swojego brata w zamian za wykonywanie prac domowych z techniki i plastyki. Heh. Tak zaczęło się uzależnienie, które zaowocowało w 1999 roku nocnymi wypadami na bnet na kompie biurowym ojca. Pamiętam, ze budziłem się wtedy w nocy o godzinie 3 i noc w noc grywałem z przypadkowymi wędrowcami do godziny 6 kiedy to trzeba było się zbierać do szkoły. Uchodziło mi to na sucho miesiącami. W końcu w 2000 roku miał miejsce przełom i dostęp do internetu stał się nieco bardziej swobodny.

Przemo - Co urzekło Cię w Diablo, jakie cechy tej gry są Twoim zdaniem najciekawsze?

Blessed - Diablo było dla mnie pierwszą grą z mroczną grafiką, pierwszą w której postać ewoluowała wraz z ilością czasu poświęconą na grę. Do tego doszła jeszcze ilość generowanych przedmiotów, trudność znalezienia dobrego sprzętu i ten magiczny 50 poziom charakteru, który tak bardzo chciałem osiągnąć. Muzyka w Diablo jest wspaniała, a sama gra posiada klimat, którego żadna gra wydana po dziś dzień nie jest mi wstanie zastąpić.

Przemo - Twoja ulubiona postać w Diablo i dlaczego akurat ta?

Blessed - Przez pierwsze lata gry grałem magiem. W 2000 roku osiągnąłem nim poziom 50. W tamtych czasach samo posiadanie takiego poziomu było czymś wielkim. Mag jest niszczącą siłą, a w rękach sprawnego gracza wręcz narzędziem mordu. Gdzieś koło roku 2003 pojawiły się pierwsze myśli o graniu wojem. Byłem początkującym wojownikiem, gdy rozmowa z Azmodanem, który był dla mnie wtedy guru, odmieniła moje spojrzenie na tą postać. Lag czy też przesunięcie były dla mnie wtedy czarną magią, a wiedza o duelach była rzeczą przekazywaną w tajemnicy. Wojownik stał się dla mnie wyzwaniem. Jest to najbardziej mistyczna postać. Od tamtego czasu minęło juz parę lat, a wojownik stał się charakterem, którym gram na co dzień.

Przemo - Jakie były Twoje początki na scenie, jaki był pierwszy klan do którego należałeś?

Blessed - Pierwszym klanem, do którego należałem był Avengers, było to w 2000 roku. Przyjął mnie Kikos. Niestety ze względu na to, iż pojawiałem się wtedy w godzinach nocnych mój kontakt z grupą był ograniczony. Pomimo krótkiego pobytu w AVG nauczyłem się tam co to znaczy być legit, oczyściłem postać z duplikatów i stałem sie FL, by właśnie na takich zasadach stworzyć w terminie późniejszym klan Epicentrum, jako Blessed.

Przemo - Jak scharakteryzowałbyś ówczesną scenę Diablo? Opowiedz nam o najciekawszych turniejach, inicjatywach i najlepszych klanach z tamtego okresu.

Blessed - Polska scena Diablo była wtedy zdecydowanie bardziej skomplikowana niż w dniu dzisiejszym. Duża ilość graczy powodowała, że sama polityka między klanowa była zdecydowanie bardziej ciekawa i burzliwa niż dziś. Wojny były zdecydowanie częstsze, a emocje które im towarzyszyły nie do opisania. Wtedy nie walczyło się po to, by pograć, a po to by zniszczyć. Pozycja klanu i pozycja w klanie miały ogromne znaczenie dla każdego z nas. Bywały czasy gdy tygodniami opuszczało się szkołę, by wziąć aktywny udział w wojnie czy też turnieju. Najciekawszą wojną jaką pamiętam z tamtego czasu było starcie Epicentrum z Temple of Doom , które zakończyło się dwupunktową wygraną ToD. Zabiłem wtedy 7 magów ToD, a reszta startującego wtedy EPI niestety zginęła, w swoich pierwszych walkach. Duele w tamtych czasach odbywano najczęściej na 8 butli, a większość magów przeprowadzała duele chodzone, chodząc po liniach poziomych i zatrzymując się tylko, by oddać strzał. Z czasem pojawiły się walki na 4 butle. Nigdy też nie zapomnę gdy po raz pierwszy zagrałem na jedną butle, bodajże z Raistlinem, który rozniósł mnie wówczas 3:0.

Przemo - Jesteś szefem klanu Epicentrum, jakie były początki tego klanu, co skłoniło Cię do jego założenia?

Blessed - Klan Epicentrum ~EPI~ założyłem w 2001 roku przyjmując do niego Rediane i Elminstra. We trzech stworzyliśmy coś co już po paru miesiącach zaczęto nazywać EPIDEMIĄ. Klan rozrósł się do 40 osób w przeciągu tygodni. Według listy klanowiczy, która wówczas spisywałem na kartce (nie posiadaliśmy strony internetowej), liczba osób zrzeszonych osiągnęła magiczne 66. Była to maksymalna liczba, którą ustaliliśmy wraz z najważniejszymi klanowiczami. Oczywiście z czasem zrobiło się nas mniej, przypadkowi wędrowcy odeszli. Epicentrum powstało gdy najważniejsze klany ówczesnej sceny przeniosły się na niezależny serwer do gry zwany Twierdzą, który ponoć miał mniejszego laga. Wielokrotnie słyszałem wówczas prośby graczy z innych klanów, którzy wracali na pol-1, by przejść na Twierdze. Założenie klanu w tamtym momencie pozwoliło na szybki rozwój gdyż byliśmy jedyną organizacją działającą na kanale. Większość tych, którzy odwiedzali świat Diablo po raz pierwszy, trafiała w nasze szeregi.

Przemo - Tak więc jesteś na scenie Diablo już wiele lat. Jaki był na niej Twój największy sukces?

Blessed - Stworzenie Epicentrum, reaktywacja klanu w 2006 roku, to najważniejsze z nich. Ważny dla mnie był również FL] Team, organizacja zrzeszająca graczy full legit, spisująca wszystkie przedmioty tych graczy na stronie internetowej, które niestety rozpadło się w związku z moją przerwą w grze w Diablo. Z wojowniczych sukcesów to na pewno wygranie piątej i drugiego miejsca w szóstej edycji turnieju Arena organizowanego przez Diabloday.realm.pl.

Przemo - Z czasem stworzyłeś stronę informacyjną o polskiej scenie Diablo - Epicentrum Diablo (Diablo1.pl), co skłoniło Cię do podjęcia takiego kroku, mimo, że wcześniej istniała już inna strona scenowa DiabloDay?

Blessed - Diabloday to strona, która dla wielu graczy była jest i będzie ostoją polskiego Diablo. Ciężko byłoby przeżyć w tamtych czasach bez codziennych odwiedzin tego serwisu. Jednak w ostatnich latach serwis przeżywa stagnacje. Newsy wydawane są rzadko i wiele informacji i wydarzeń z polskiej sceny umykało redakcji. Dlatego też stworzyłem Diablo1.pl. Mimo, iż początkowo strona miała za zadanie archiwizację starych materiałów o Diablo z czasem przeistoczyła się w serwis informacyjny a liczba napisanych newsów od 30 kwietnia 2006 przekroczyła już 260. Redakcja D1.pl przeprowadziła już klika turniejów, które cieszyły się sporym zainteresowaniem graczy.

Przemo - Wcześniej pytałem o przeszłość polskiej sceny, czas na teraźniejszość i przyszłość ;) Tak więc jak oceniasz obecną sytuację na scenie? Czy wiele osób gra jeszcze w Diablo 1? Czy wiele klanów jest aktywnych? Czy jesteś ogólnie zadowolony z obecnego stanu polskiej sceny Diablo?

Blessed - Wakacje się skończyły, gracze powracają na kanał. Zbliża się zima, a za tym długie wieczory spędzone przed monitorem. Sezon na diabełka nadchodzi. Aktywność klanów zależy od wydarzeń na polskiej scenie. Czasem wystarczy jeden gracz danego klanu, by rozpętać wojnę i zacząć mobilizację jednostek. Mimo, iż wielu graczy nie gra lub gra od czasu do czasu, współtworzenie organizacji wymaga aktywności w chwilach gdy jest ona wymagana. Tak więc licząc graczy polskiej sceny należy również uwzględniać tych zrzeszonych - nieaktywnych. Spoglądając na listę klanów znajdującą się na d1.pl naliczyłem 6 klanów aktywnie działających w tej chwili lecz liczba ta jest zmienna. Ostatnie półtora roku było według mnie ciekawym okresem dla Diablo1. Odbyło sie sporo turniejów i 12 wojen.

Przemo - A jaką wróżysz przyszłość scenie? Czy sądzisz, że takie inicjatywy jak spolszczenie Diablo, stworzenie specjalnych aren do gry pvp, czy informowanie w Imperium Diablo szerokiej rzeszy młodych graczy Diablo 2 o pierwszej części tejże gry, jest szansą na renesans polskiej sceny Diablo?

Blessed - Noktis zrobił spore postępy w Przebudzeniu. Polski mod wygląda coraz ciekawiej. Miałem wczoraj okazję testować niewydaną jeszcze wersję i prezentuje się coraz lepiej. Jest szansa, że już wkrótce przeżyjemy powrót graczy chcących pograć w zmodyfikowanego Diabełka. Wszystko zależy od tego co Noktis będzie w stanie zrobić. Pole do popisu ma olbrzymie.
Obydwie stworzone przez niego areny były testowane w turniejach ( Jeż2007 oraz Mag & Antymag 2007 ) , które cieszyły się dużą popularnością.

Przemo - A co sądzisz o Diablo 2?

Blessed - Diablo 2 nie każdemu z nas przypadło do gustu. Czekałem ładnych pare lat na drugą część Diablo. Niestety okazało się zupełnie inne niż oczekiwałem.

Przemo - Planujesz w najbliższej przyszłości jakieś turnieje Diablo?

Blessed - Turnieje oczywiście będą. Będziemy informować na bieżąco na łamach Diablo1.pl.

Przemo - Dziekuję za wywiad :)

Blessed - Do zobaczenia na pol-1.

Zgłoś błąd.



Feniks z Popiołów - czekamy...
Niniejsza strona jest częścią Wortalu Phoenix, znajdującego się aktualnie w stanie hibernacji. Kliknij na powyższy link by dowiedzieć się więcej.
Vgroup portfolio, agencja interaktywna - tworzenie portali internetowych, stron www, sklepow, CMS oraz grafiki  web 2.0
© 2002-2014 Imperium Diablo • Wszystko o grach Diablo 3, Diablo 2 i Diablo 1. All trademarks referenced herein are the properties of their respective owners. All rights reserved.