diablo 3

Opowiadanie Bohaterowie Imperium 3

Ostatnia modyfikacja: 09.09.2007. Utworzono: 24.08.2007

Skille Druida

143.367
Nareszcie lata treningu mi się odpłacą. Już za tydzień rytuały inicjacji. Mistrzowsko opanowałem już przywoływanie duchów wilków i niedźwiedzi i władanie huraganami. Mimo to dalej trenuję w głębokim lesie, gdzie mogę medytować w spokoju.

144.367
Dziś podczas przywoływania wilka stało się coś dziwnego. Zamiast wilka przywołałem jakieś dziwne widmo. Po głębokiej medytacji odkryłem, że jest to duch dębu rosnącego w pobliżu. Spróbowałem jeszcze ras. Przywołałem podobnego ducha, lecz o krwisto-czerwonej barwie. Był to duch rosomaka. Postanowiłem pomedytować jeszcze dłużej. Może otrzymam jeszcze inne ciekawe umiejętności ?

145.367
W śnie nawiedził mnie błękinty wilk. Rzucił się na mnie i rozdarł mi gardło. Ku memu zdumieniu było ono całe. Wilk zawył, na co odpowiedziałem mu... wyciem. Gdy się obudziłem, okazało się, że mogę zamieniać się w wilkołaka. Zdacydowałem, że przez najbliższy czas będę trenował pod jego postacią.

146.367
Biegłem przez las jako wilkołak, gdy nagle napadła na mnie kobieta z kuszą. Kusza miała dziwne, czerwone bełty. Po strzale bełty zapłonęły żywym ogniem ! Wystrzeliła w moim kierunku trzy bełty. Bolało okropnie. Po okolicy rozchodził się swąd spalonego futra. Po chwili powiedziała -Korzystaj z rozwagą- Rany momentalnie się zasklepiły, zaś zdziwiona kuszniczka pozostawiła mnie samego.

147.367
Wiem, o co jej chodziło. Podczas ćwiczeń z huraganem dookoła mnie zaczęły padać meteoryty. Mogłem też otwierać szczeliny w ziemi, które momentalnie zabijały wrogów, miotać kule magmy i tworzyć wulkany. Te moce na pewno mi się przydadzą.

148.367
Odkryłem, że mogę używać Armageddonu(tak nazwałem ten deszcz meteorytów) pod postacią wilkołaka. Szedłem przez las, gdy nagle zaatakowało mnie jakieś stworzenie. Było bardzo szybkie. Nie wiem, czemu, ale nie mogłem zmienić postaci na człowieka. Istota trzymała się w odległości uderzenia deszczu meteorytów. Postanowiłem spróbować. O dziwo udało mi się, a stwór przestał mnie atakować. Po chwili już go nie było. Usłyszałem tylko"Świetna robota, Gnul." Gnul był członkiem rady starszych naszego plemienia.

149.367
Kolejna nowa umiejętność. Chciałem przywołać ducha dębu. Zamiast widma, przywołałem żywą roślinę. Przez pomyłkę w inkantacji zdobyłem nową moc. Wydaje mi się, jakby ktoś bez przerwy nade mną czuwał.

150.367
Dziś piewrszy dzień inicjacji. Tego dnia zazwyczaj wszyscy ucztują, a druidzi, którzy przechodzą rytuały na początku zjadają mięso wilka, które podobno przynosi szczęście, niedźwiedzia, które daje siłę i orła, dające inteligencję. Ja zbytnio nie wierzę w te przesądy, ale podobno te potrawy są bardzo smaczne, więc czemu by nie spróbować?

151.367
Nareszcie pierwszy test. Dzisiaj będziemy pokazywać przywołania. Długo medytowałem nad tym, czy pokazać starszym moje umiejętności, czy nie. Zdecydowałem się na pierwszą opcję, ponieważ starsi i tak poznaliby moje nowe moce. Podczas przywoływania wilka i niedźwiedzia, nikt się nie zdziwił, ale po przywołaniu ducha dębu, wszyscy zaczęli bić brawa. Gdy przywołałem widmo rosomaka, ludzie dalej aplausowali, ale większa ich część była zdumiona. Wreszcie, gdy wewwałem winorośl nikt nie bił brawa. Wszyscy byli zdziwieni. Tylko starsi siedzieli nie wzruszeni na swoich tronach.

152.367
Dzisiejszy test sprawdza, jak posługujemy się żywiołami. Trzeba jak najszybciej pokonać przywołane istoty. Najpierw walczyłem z wilkiem. Wszyscy, oprócz mnie, pokonali wilki przy pomocy lodowego podmuchu. Ja użyłem kuli magmy, na co widownia zareagowała ponownym zdziwieniem. Niedziwedzia pokonałem Armageddonem. Chyba domyślasz się reakcji?

153.367
Ostatnia próba polega na pokonaniu niedźwiedzia(żywego, nie ducha) gołymi rękami. Ten test przechodzą tylko najtwardsi wojownicy. Po wejsciu na arenę, moim oczom ukazał się ogromny niedźwiedź. Spróbowałem walki ale nie szło mi zbyt dobrze. Postanowiłem zamienić się w wilkołaka, na co widownia zaregowała brawami. Najwidoczniej nic nie mogło ich już zdziwić. Pod postacią wilkołaka poradziłem sobie z łatwością. Nagle zauważyłem jakąś postać biegnącą w stronę lasu. Pokazała mi, żebym szedł za nim. Czym prędzej udałem się w kierunku tej postaci. Okazało się, że był to Gnul pod postacią wilkołaka. Zdecydowałem również się przemienić. Las był oświetlony jedynie światłem pochodni. Wreszcie dotarlismy na miejsce. Była tam cała starszyzna plemienia. Wytłumaczyli mi, że kiedy zobaczyli, jak w lasie przywołałem ducha dębu, pomogli mi obudzić w sobie resztę umiejętności potrzebnych członkowi rady starszych. Ponieważ udało mi się to, zdecydowali, że przyjmą mnie do starszyzny.

<<< Część 2 //\ Część 4 >>>
Zgłoś błąd.



Feniks z Popiołów - czekamy...
Niniejsza strona jest częścią Wortalu Phoenix, znajdującego się aktualnie w stanie hibernacji. Kliknij na powyższy link by dowiedzieć się więcej.
Vgroup portfolio, agencja interaktywna - tworzenie portali internetowych, stron www, sklepow, CMS oraz grafiki  web 2.0
© 2002-2014 Imperium Diablo • Wszystko o grach Diablo 3, Diablo 2 i Diablo 1. All trademarks referenced herein are the properties of their respective owners. All rights reserved.