diablo 3

Opowiadanie Bunt w Szeregach Mrocznej Trójcy

Ostatnia modyfikacja: 30.09.2007. Utworzono: 24.08.2007

Grupa podróżników składająca się z dwóch paladynów, dwóch czarodziejek, zabójczyni, amazonki i jakże dwóch barbarzyńców przemierzała liczne krainy w poszukiwanie Mrocznej Trójcy: Mefista, Diabla i Baala. W swojej wyprawie zwiedzili już wiele licznych krain zabijając zdumiewające ilości sługów Trójcy. Lecz w ciagu kolejnej podróży w odległe krainy wydarzyło się coś bardzo dziwnego, a mianowicie zawitali do miasta całkowicie zrujnowanego lecz nie to było dziwne bo nasi bohateriowie już niejedno widzieli lecz zdumiewające było to, że w terenach pobliskich miastu i samym mieście nie było żadnego potwora. Bohaterowie więc nie przejmując się zbytnio ruszyli w dalszą podróż przeciw złu. Zrobiło się ciemno więc drużyna postanowiła że rozbije obozowisko w pobliskim lesie. Po obfitej kolacji położyli się spać, ponieważ jutro mieli ruszyć w dalszą drogę. Zanim jednak zasnęli usłyszeli jakby głos człowieka mówiącego do jakichś istot które nie mówiły, wydawały tylko jakieś ohydne i straszne dzwięki. Jeden za paladynów (na imie mu było Lothr) postanowił żeby całą drużyną sprawidzić co to za okropne odgłosy i w razie potrzeby uciszyć to coś. Wszyscy sie zgodzili zważywszy na to że nie mogli dziś zabić żadnych stworów, ponieważ z różnych powodów nie spotkali na swej drodze żadnego z nich. Zwinęli obóz w razie jeśli nie wrócili już tutaj i ruszyli w strone ciemnego, mrocznego lasu pełnego straszliwie wyglądających drzew. Szli tak chwilke gdy znad drzew zobaczyli gęsty dym ruszyli w tamtą strone i coraz głośniej słyszeli dzwięki tak upiorne i straszliwe. Głos był już tak silny że drużyna postanowiła troszke zwolnić i coraz bardziej uważać na wszystko co może ich zaatakować. Kawałek dalej poczuli dziwne ciepło i zobaczyli że w tym miejscu pali się ognisko. Przykucnęli i lekko wyglądając zza krzaków zobaczyli wielką Andariel w otoczeniu ogromnej ilości demonów i nieumarłych!!! Herosi przysłuchali sie temu co przypominało mowe ludzką. Z licznych słów które wymawiała Andariel można było zrozumieć że "przywódczyni" potworów ma zamiar przestać służyć Mrocznej Trójcy i samemu podbić palnetę ludzi. Wysyłała hordy potworów do różnych krain aby je podbić jednak najbardziej zaskakujące było to że po podbiciu Ziemi miała zamiar zabić wszystkich trzech braci. Mefisto miał zginąć jako pierwszy ponieważ panował najmniejszą liczbą potwrów. Potem miał być Baal a na końcu miała zamiar schwytać Diablo i wykończyć go powolnymi mękami wysłając go do niebios jednak nie wiedziała w jaki sposób ma on się tam dostać. Lecz to zostawało drugoplanowym celem. jedynym możliwym rozwiązaniem aby wyjść z tak beznadziejnej sytuacji był atak tu i teraz w śród mroku i strachu, bo Andariel opanowała wiekszość ze sługów Trójcy. Potowrów było strasznie dużo, rozciągały sie one przez kilka kilometrów tworząc jakby "pole które trzeba zorać" tyle że zamiast kopać w ziemi mieli zabić tysiące a może nawet miliony potworów. Jednak po przysłuchaniu się jeszcze kilku zdaniom doszło do tego że miały one (potwory) jeszcze czekać kilka dni i wzmacniać swoje szyki przed rozpoczęciem wojny z ludżmi. Więc znana wam drużyna postanowiła że wrócą do kilku miast które mijali, wezwą wszystkich pod broń i ruszą na armie Andarirel. Tak właśnie zrobili i już za kilka dni armia ludzi (i nie tylko także barbażyńców, czarodziejek, amazonek, zabójczyń, paldynów, druidów i nekromantów) tworząc w ten sposób armie któr była może 10 może 15 razy mniejsza od armi Andariel na czele stanął nawet sam Tyrael i kilku archaniołów. Mimo że ludzi (i tej reszty) było o wiele mniej postanowili ruszyć do walki w pamiętnym lesie by potwory nie mogły sie wzmocnić jeszcze bardziej i zaatakować z zaskoczenia. Armia anty-złu wieżyła w swoje wyszkolenie i siłę wiec na znak Tyraela wszyscy w furii i chęci uratowania świata ruszyli do boju. Walka trawała jeszcze dużo czasu lecz z ogromną przewagą zwyciężyło dobro. Poległo niewielu a wszystkie demony łącznie z Andariel zostały wysłane do Piekieł gdzie Trójca za bunt da im karę :]. Lecz zwycięska armia postanowiła zebrać jeszcze większe siły i ruszyć na braci zła by już raz na zawsze mieć spokój. Wieć ludzie zgłaszali sie od walki ze złem przyłączyło się nawet kilkudziesięciu archaniołów by pomóc w unicestwieniu zła. Wojsko składające się z około miliona wojowników pod wodzą Archaniołów i ósemce znanych nam bohaterów ruszyła by stawić czoło złu i wzbogacić się na walce. Droga była długa wieć Trójca zdążyła przygotować szyki obronne Piekieł. Gdy armia dobra szła i stawało jej na drodze jakieś zło pod różną postacią zabijała wszystko zostawiając tylko szczątki potworów. Wejście do Piekła też nie stanowiło zbyt dużego problemu. W piekle było bardzo gorąco lecz dobro które razem z archaniołami i wosjkiem weszło do piekła zamieniało jego krajobraz w piękne pola, łąki itp. Gdy byli już blisko swojego celu atakowały ich coraz silniejsze i coraz wieksze grupy potworów, lecz i to nie był problem. Porblemem okazała się dopiero walka z Mroczną trójcą i Durielem wiernym sługą Baala - Pana znieszczenia. W walce z barćmi zginęła około połowa armi lecz raz na zawsze po zniszczeniu kamieni dusz na ziemi zapanował spokój którego już nikt nigdy nie zakłócił. Potem na Ziemia wszystko układało się sprzyjająco dla ludzi i nawet niebiosa cieszyły się z tego zwycięstwa dobra nad złem.


Oceń materiał: Ocena: 3.17 (30 głosów).


Zgłoś błąd.



Feniks z Popiołów - czekamy...
Niniejsza strona jest częścią Wortalu Phoenix, znajdującego się aktualnie w stanie hibernacji. Kliknij na powyższy link by dowiedzieć się więcej.
Vgroup portfolio, agencja interaktywna - tworzenie portali internetowych, stron www, sklepow, CMS oraz grafiki  web 2.0
© 2002-2014 Imperium Diablo • Wszystko o grach Diablo 3, Diablo 2 i Diablo 1. All trademarks referenced herein are the properties of their respective owners. All rights reserved.