diablo 3

Opowiadanie Dzieci Kowala 8

Ostatnia modyfikacja: 02.01.2008. Utworzono: 02.01.2008

Wziął Akarę za uzdę i pociągnął. Zwierzę wydawało się być lekko zaniepokojone. I wtedy Thur'yelln poczuł jakby uderzenie, prosto w tył czaszki.
Gdy wróciła mu świadomość, poruszył dłońmi. Palce zaryły w wilgotnym piasku. Coś mu nie pasowało. Zrezygnował z otwierania oczu.
Po chwili jednak został do tego zmuszony. Chciał dotknąć swojego ramienia i poczuł, że jest... dziwne.
Przeraził się nie na żarty.
- Co do... - zaczął.
Usłyszał tłumione kroki i głos swego towarzysza.
- Twoje ciało się zmienia, wreszcie - wędrowiec podszedł do niego i przykucnął.
- Widzisz, kiedy z siostrą, Belialem i Azmodanem wygnaliście nas z piekieł, postanowiłem uczynić przynajmniej ciebie i Andariel strażnikami... widzisz...
- Diablo!
- Duriel!
Diablo roześmiał się.
- Przynajmniej się sobie przedstawiliśmy.
Duriel zirytował się.
- Przestań z tym "widzisz"! I jak długo tu jestem?
Tamten pomyślał chwilę.
- Jakieś... trzy tygodnie? - Wbił pochodnię w piasek - trzeba przyznać, że przemiana zachodzi wolniej niż u tej dziewczyny, w którą weszła Andariel. Trzeba przyznać, że potraficie się opierać demonom przez jakiś czas.
Wyciągnął rękę. Ciało Duriela wygięło się i wydawało się rosnąć i twardnieć zarazem, pokrywać chitynowym oskórkiem. W końcu coraz mniej przypominał człowieka, bardziej wielkiego owada, czy też kraba - patrzącego na to Diablo niewiele ta kwestia obchodziła.
- Pilnuj! - warknął i odszedł w głąb komnaty.

Młoda Łotrzyca zbiegła lekko po schodach. Dotychczas spotkała kilka niezbyt normalnie wyglądających stworów, dających się jednak łatwo ustrzelić.
Rozejrzała się po pomieszczeniu i aż jęknęła. Dobudowano go stosunkowo niedawno, a już wyglądał, jakby miał wieki. Posadzka była pęknięta, w szczelinie gromadziła się śmierdząca żelazem ciecz.
Otworzyła drzwi. Stanęła jak wryta, gdy zobaczyła kilka pali z ponawlekanymi ciałami Sióstr.
Nagle usłyszała straszny głos.
- Co za robak tu przylazł?!
Uciekła.
Dwa tygodnie później z Klasztoru wyruszyła karawana. Zatrzymali się, będąc daleko, gdzie niebezpieczne stworzenia nie były już tak groźne, nad rzeką. Czasami przybijała do nich jakaś łódź, a wraz z nią wieści.

Diablo wyszedł z grobowca i spojrzał w słońce.
Daleko na zachodzie uzbrojona postać opuściła bezpieczne obozowisko.

KONIEC

<<< część 7 //\



Oceń materiał: Ocena: 5.66 (29 głosów).


Zgłoś błąd.



Feniks z Popiołów - czekamy...
Niniejsza strona jest częścią Wortalu Phoenix, znajdującego się aktualnie w stanie hibernacji. Kliknij na powyższy link by dowiedzieć się więcej.
Vgroup portfolio, agencja interaktywna - tworzenie portali internetowych, stron www, sklepow, CMS oraz grafiki  web 2.0
© 2002-2014 Imperium Diablo • Wszystko o grach Diablo 3, Diablo 2 i Diablo 1. All trademarks referenced herein are the properties of their respective owners. All rights reserved.