diablo 3

Opowiadanie Dziedzictwo Krwi II - Dalsze losy Norreca Vizharana 2

Ostatnia modyfikacja: 09.09.2007. Utworzono: 24.08.2007

Kiedy byli już blisko Grobowca zobaczyli trzy duże wozy jadące w jego stronę, a z krzaków wyszło tuzin tęgo zbudowanych mężczyzn.
- Czego tu szukacie? - rzucił pogardliwie największy z nich.
- Koleś trochę szacunku kiedy mówisz do damy, umyłbyś się najpierw, a nie tak oo wychodzisz na ulicę i zaczepiasz ludzi.
- Brać ich! - Wrzasnął a reszta rzuciła się na przód. Jeden z nich - najniższy rzucił nożem który wbił się w ramię Kary, tworząc paskudną ranę, wykluczając ją z walki.
Norrec zagrzmiał i rzucił się na najbliższego chłopa który zaczął dopiero wyciągać miecz. Trzasnął go w podbródek tak że padł zemdlony, Norrec pochwycił jego miecz kopiąc drugiego, który ruszył koledze na pomoc, i przejechał mu czubkiem miecza przez gardło - a był to tak potężny zamach że zdołał odbić miecz który szedł pod tym samym kontem ku jego brzuchowi. Mężczyznie miecz wypadł z rąk a kiedy zobaczył jak Norrec zatrzymał się na chwilę by zobaczyć co zrobi a kiedy zobaczył jego wzrok żądny krwi, wziął nogi za pas i po chwili nie było go widać.
- Trzech pokonanych, zostało dziewięciu - pomyślał Norrec.
Kara odczołgała się nieco dalej cudem unikając drugiego noża który przeleciał tuż nad jej głową. W tym czasie Norrec parował ciosy trzech osiłków, którzy najwyraźniej nie chcieli popuścić, w końcu jeden się zmęczył a Norrec wykorzystał to i przeszył biedaka, szybko wyciągnął miecz przez przypadek trafiając rękojeścią w brzuch jegomościowi który chciał wykorzystac fakt, iż wojownik jest odwrócony do niego plecami. Norrec zaskoczony ale czujny podkosił go a ten upadł na własny miecz przebijając się na wylot. Na miejscu dwóch pokonanych pojawiło się czterech, a ostatni z poprzedniej trójki padł przez nóż przed którym uchylił się Norrec, zdążył on tylko przeciąć mu rękaw.
- On ma jakiegoś piekielnego farta!! - krzyknął nożownik. Pozostała czwórka wyraźnie traciła zapał do walki. Dwaj padli pozostali dwaj uciekli. Czyli pozostało tylko dwóch, wojownik chciał się rozprawić z uporczywym nożownikiem, który rzucił nożem tak że skaleczył mu udo, na szczęście było to tylko draśnięcie. Wtedy usłyszał krzyk Kary. Norrec popędził w tamtą stronę zręcznie omijając latające noże. Ostatni osiłek zaczął dobierać się do rannej Kary. Zdążył zdjąć jej płaszcz i teraz mocował się z kaftanem. Norrec podbiegł do niego i cisnął o drzewo, o dziwo tamten nie był ogłuszony i szybko się podniósł by podjąć walkę. Wściekły Norrec jednym szybkim ruchem odciął mu głowę, poczym wziął ją i cisnął w stronę gdzie ostatnio widział nożownika pobiegł tam zaraz za głową, a kiedy go zobaczył, miał takiego cykora, że kiedy Norrec wszedł w jego pole widzenia tamten nawet nie próbował się bronić tylko z wrzaskiem uciekł, wojownik rzucił za nim zdobycznym mieczem, po czym wrócił na polanę gdzie pomógł Karze wstać, ona zaś rzuciła szybkie zaklęcie i jej rana zaczęła się goić w oczach.
Roztrzęsionym głosem powiedziała:
- Dziękuję ci gdyby nie ty to on by...
- Spokojnie, nie mówmy o tym. - objął ją i przytulił.
Potem poszedł zbadać ciała. Znalazł tylko list, który chyba wypadł z kieszeni nożownika, a było w nim napisane:

"Drogi Hordarze, Grobowiec Bartuca Władcy Krwi został otworzony a większość zaklęć strażniczych zniknęła. Weźcie parę wozów i magów do pomocy i ręce do pracy przy załadunku i ruszajcie w miejsce, które zaznaczyłam na mapie, weźcie ile się da i jak najszybciej stamtąd uciekajcie"

- Jak się pospieszymy to może jeszcze coś tam znajdziemy - powiedział Norrec szczerząc zęby
- Mogłam ich zatrzymać moim zaklęciem tylko na chwilę - powiedziała Kara kiedy sobie przypomniała co zrobiła zanim ruszyła w pościg za Norrecem. Ruszyli dalej, Norrec znalazł rzucony miecz i podniósł go bo uznał że może się jeszcze przydać.
Kiedy dochodzili do grobowca przed nim stały już wozy. Czterech uciekinierów z poprzedniej bitwy rozmawiało w pośpiechu z pięcioma starszymi ludźmi z kosturami, którzy wyglądali na magów. Jeden zaczął się czujnie rozglądać i węszyć jak pies dając znak że coś wyczuł. Norrec i Kara szybko schowali się w krzaki w celu ustalenia dalszego planu działań.
- Będziesz częściowo odporny na ich zaklęcia, ale możesz znieść je tylko trzy razy potem mój czar minie. No to dawaj - szepnął Norrec. Kara zaczęła coś mruczeć a jej palce wiły się w dziwnym tańcu. Skinęła na niego głową i oboje wyszli z krzaków jak gdyby nigdy nic.
- To oni!!! - Wrzasnął jeden z niedobitków.
Noże przeleciały po obu stronach głowy Norreca oba w przeciwnych kierunkach, tylko jeden trafił. Okazało się że Kara całkiem nieźle rzuca swoim kościanym sztyletem. Ostrze Kary wbiło się prosto między oczy nożownika. Jeden z magów natychmiast odpowiedział kulą ognia, Norrec uskoczył i zaatakował z furią. Okazało się że mag ten przeszedł nauki u mistrzów na wschodzie. Wywijał laską parując ciosy Norreca, tak dobrze że nie można było wychwycić luki w jego stylu. Walka z nim trwała dość długo Norrec nie ustawał w wywijaniu mieczem, ale i mag był nie ustępliwy, obracali się wokół siebie roztrącając co bardziej zadziwione osoby kunsztem maga. W końcu jednak mag skupił się na rzucaniu zaklęcia i nie nadążał parować ciosów Norreca. Wojownik odrąbał mu palce by przerwać zaklęcie poczym przepołowił jego laskę na pół i skończył walkę zgrabnym przecięciem brzucha maga. W tym czasie Kara odzyskała swój sztylet i zajęła się jednym z magów. Starzec zaczął od razu od zaklęcia lecz przeszkodził mu Vizharan który toczył akurat jeszcze walkę z zachodnim magiem. Kara wykorzystała to i jednym sprawnym ruchem przecięła mu gardło. Norrec zajął się kolejną ofiarą uprawiającą magię a przedstawiał on fragmenty sztuki Vizjerei. Wojownik wiele razy walczył z ludźmi posługującym się kunsztem Vizjerei między innymi Fauztin no i Malevolyn w hełmie Bartuca. Doskonale znał ich błędy i szybko z nim skończył. Pozostało jeszcze dwóch lecz podczas poprzednich walk zaczęli odprawiać jakiś dziwny taniec, doskonale ze sobą zsynchronizowani zaczęli się do siebie zbliżać, złączyli dłonie z których miał się wydobyć czar zwany przez zwykłych ludzi "ognistym piekłem" a zdwojona moc miała jeszcze bardziej spotęgować czar, Magowie wspólnie zakrzyknęli - Inferno!!! - zaklęcie Kary zadziałało kiedy promień dotarł do Norreca zatrzymał się na chwilę w tym czasie Norrec uskoczył w bok po czym podniósł się szybko i zaczął krążyć wokół magów Kara podchwyciła ten manewr i także zaczęła krążyć. Posypały się kule ognia i lodu a nawet błyskawice. Czarownicy plecami do siebie starali się mieć chociaż jednego przeciwnika na oku. Krążyli tak przez długi czas, który Norrec wykorzystał żeby niezauważalnie się przybliżać i zacieśniać krąg. W końcu oczy jednego z magów znów zaczęły się szybciej poruszać i zaczął coś mruczeć pod nosem z grymasem twarzy świadczącym o tym że nie jest w pełni władz umysłowych. Drugi mag kątem oka dostrzegł wreszcie że wojownik się zbliża, błyskawicznie się odwrócił pchnął tego pierwszego i posłał mu w plecy olbrzymią kulę ognia, mag był już martwy zanim upadł a kula leciała dalej na Norreca. Zaklęcie Kary znów zadziałało - kula zatrzymała się na chwilę tuż przed Norrecem przypalając mu jednak włosy, weteran przeturlał się i ruszył do ataku. W tym momećcie poleciał na niego piorun. Lecz zaklęcie jeszcze raz, ostatni raz zadziałało - piorun się zatrzymał, Norrec znów zrobił unik i znów zaatakował, tym razem atak był celny zranił maga lekko w brzuch. W tym czasie Kara zaatakowała maga od strony pleców lecz on nauczony bolesnym doświadczeniem zrobił unik tak że zdołała mu przeciąć tylko skraj szaty. Mag spojrzał najpierw na Karę potem na wojownika i szybko rzucił na Vizharana zaklęcie które kiedyś rzuciła na niego Galeona - mięśnie zaczęły go piec, ból oblał całe ciało a mag zniknął w granatowej poświacie - przeteleportował się. Norrec czuł jakby jego kości wiły się jak węże, jakby każda chciał się złamać w inny sposób. Przed oczami zrobiło mu się ciemno, ale dostrzegł, że jego dłonie rozjarzyły się błękitną poświatą. Ból gwałtownie zniknął, potem czuł się jakby zaklęcia w ogóle nie było.
<<< część 1 //\ część 3 >>>
Zgłoś błąd.



Feniks z Popiołów - czekamy...
Niniejsza strona jest częścią Wortalu Phoenix, znajdującego się aktualnie w stanie hibernacji. Kliknij na powyższy link by dowiedzieć się więcej.
Vgroup portfolio, agencja interaktywna - tworzenie portali internetowych, stron www, sklepow, CMS oraz grafiki  web 2.0
© 2002-2014 Imperium Diablo • Wszystko o grach Diablo 3, Diablo 2 i Diablo 1. All trademarks referenced herein are the properties of their respective owners. All rights reserved.