diablo 3

Opowiadanie Historia Diablo - Nieznani Bohaterzy 3

Ostatnia modyfikacja: 09.09.2007. Utworzono: 24.08.2007

Na początek musicie się udać pod Górę Arreat aby zdobyć cześć Kamienia Świata - tłumaczył Tyrael - Jego wielką moc spójności dzięki której podtrzymuje ten świat w jedności przekształcimy tak aby udało się nam wyjąć z ciała Bohatera z Tristram Diablo i ostatecznie się z nim rozprawić. I stawiam wam teraz pytanie kto uda się w tę podróż?
- My! - krzyknął Sanariel - Ja i Beallor. W końcu jesteśmy Barbarzyńcami i pochodzimy z tamtych odległych krain więc nie powinno nam to stanowić problemu.
- Tak jest nic nie stanie nam na drodze. Nam potomkom ludzi z pod Świętej Góry Arreat. Nie ulękniemy się przed niczym nawet jak by nas rąbano, podpalano, duszono, topiono to i tak zwyciężymy. Będziemy bić, mordować, rznąć, kopać, miażdżyć, palić, rozrywać...
- Już, już - wtrącił się Herwal - Wystarczy Beallor już wiemy co masz na myśli.
- A więc niech tak będzie - rzekł Tyrael - Dwoje Barbarzyńców wyruszy na poszukiwanie cząstki Kamienia Świata.
- A co ze mną i Herwalem?- zapytał się Derhason.
-Dla was mam także zadanie i jest ono równie ważne co waszych kompanów. Otóż widzicie, żeby przekształcić moc spójności Kamienia Świata tak aby można było oddzielić Diablo od ciało Bohatera z Tristram potrzebny nam będzie potężny artefakt stworzony przez samego Najwyższego. Tym artefaktem jest różdżka o nazwie Qud"Bernal. Według moich informacji Najwyższy przelał w nią całą swoją potęgę. Aczkolwiek kto postanowi dzierżyć tę potęgę będzie skazany na klątwę o śmiertelnych skutkach. Jednak ktoś z was musi się wziąć to na swoje barki i wypełnić misję do końca.
Derhason z Herwalem spojrzeli na siebie ze strachem w oczach bo wiedzieli że to ktoś z nich będzie musiał poświęcić życie dla ludzkości. Ale już w chwilę po tym uświadomili sobie że to nieuniknione i pogodzili się z tym a nawet zyskali jakby większą siłę wewnętrzną. Nowa wiadomość dała im tyle do myślenia że nie byli w stanie mówić w czym pomógł im Sanariel.
- A gdzie znajduje się Qud"Bernal?
- Jeszcze bardzo dawno temu kiedy na świecie powstawały zalążki plemion ludzkich to na dalekim wschodzie w otoczonej przez góry krainie istniało wielkie miasto o nazwie Unenter na cześć jego założyciela wielkiego maga. Miasto to było ulubionym miejscem Najwyższego na ziemi. Dbał o nie ale nie ingerował w jego życie bo wydało mu się nudne patrzenie na to co chciał aby się działo. Jego jedynym posunięciem było zabronienie wszelkiej przemocy między ludźmi Unentera . Po wielu wiekach spokojnego życia i radowania się miłością nastąpił przełom. Diablo wysłał swojego najwierniejszego i najbardziej utalentowanego sługę aby zbuntował ludzi z "ziemskiego raju". Udało mu się a czego skutkiem była wojna domowa. Swymi bitwami dwie grupy wyniszczały się ale również równały z ziemią cały teren Unentera. Najwyższy wpadł w wielki gniew i wtedy postanowił stworzyć QudBernal. Podarował go dla najlepszego i najdzielniejszego wojownika dobra w Unenterze a imię jego brzmiało Vizjerei. Moc artefaktu była tak wielka że bez problemu pokonano zło w "ziemskim raju jednak aby udźwignąć jego moc trzeba było wielkiej siły której zabrakło Vizjerei i w godzinę po zwycięstwie wybawca zmarł aby zostać i chronić różdżki. Ponoć ten kto dotknie jej zostanie obarczony klątwą samego strażnika. Ludzie wycieńczeni po wojnie nie wiedzieli co czynić czy zostać w przeklętym kraju czy uciekać jak najdalej. Wielu z nich uciekło w głąb ziemi a niektórzy zostali w swych domach i dalej prowadzili normalne życie. Na cześć wybawcy całą krainę Unenter nazwano Vizjerei a fortece gdzie przebywał sam duch bohatera omijano dalekim łukiem. Według moich wiadomości od Najwyższego QudBernal dalej spoczywa w swoim miejscu ze swym odwiecznym strażnikiem-klatwą.
- Więc mamy się udać aż do krain Vizjerei? - zapytał dalej zamyślony Herwal - Ale jak tam mamy dotrzeć przecież zajmie nam to dużo czasu? Tak samo z Beallorem i Sanarielem?
- Bardzo chciałbym was tam teleportować, ale tak jak wspomniałem wcześniej jeżeli użyje dużo mej mocy to mogą mnie wykryć w niebie a skutkiem czego może być wielki gniew Najwyższego. Tak więc w podróży pomogą wam moi dawni przyjaciele z Gór Wysokich. Ej pokażcie się!
Nagle cała czwórka kompanów poczuła zimny powiew. Nie był to bynajmniej chłodny powiew wiatru z gór ale coraz mocniejszy i pulsacyjny dmuch. W końcu oczom ich ukazały się dwa wielkie orły o rozpiętości skrzydeł tak wielkiej jak sosna. Bardzo wolno i delikatnie wylądowały obok Tyraela a gdy złożyły skrzydła zapiszczały jakby z elegancją na przywitanie.
- To jest Tred i Ponz - tłumaczył archanioł - Ponz zabierze Derhasona i Herwala najpierw do zakonu Łotrzyc aby nabrać zapasów a następnie do lut Gholein, Kurast i prosto do Krain Vizjerei. Beallor i Sanariel z kolei udadzą się na Tredzie wprost do lasu Arcana gdzie zaopatrzą się w jakiejś wiosce a potem aż pod samą Górę Arreat. Dzięki temu zyskamy czas i przewagę nad Diablo. Jednak pamiętajcie że pośpiech zawsze będzie nam towarzyszył.
- Dobra dość tego gadania - krzyknął Beallor - Lepiej przejdźmy do czynów bo mój topór zdaje się być głodny i ma wielki apetyt na czyjeś mózgi.
- Więc niech będzie! - przytaknął Tyrael który wzbił się w powietrze - Walka ludzi z Piekłem rozpoczęła się!
- Niech wielkie duchy Sentu mają was w opiece - powiedział Derhason zbliżając się do Ponza.
- Wy też uważajcie na siebie - odwzajemnił się Sanariel po czym Beallor zakrzyknął - NAPRZÓD W ZIMNE OTCHŁANI GÓR, W MROCZNE ZAKźTKI MAGII NIECH DIABLO MA SIĘ NA BACZNOŚCI BO OTO WŁAŚNIE CZTERECH BOHATERÓW ZAMIERZA MU SKOPAĆ JEGO PARSZYWY TYŁEK! DALEJ NA ORŁY!!!

<<<< Akt 2 //\ Akt 4 >>>>
Zgłoś błąd.



Feniks z Popiołów - czekamy...
Niniejsza strona jest częścią Wortalu Phoenix, znajdującego się aktualnie w stanie hibernacji. Kliknij na powyższy link by dowiedzieć się więcej.
Vgroup portfolio, agencja interaktywna - tworzenie portali internetowych, stron www, sklepow, CMS oraz grafiki  web 2.0
© 2002-2014 Imperium Diablo • Wszystko o grach Diablo 3, Diablo 2 i Diablo 1. All trademarks referenced herein are the properties of their respective owners. All rights reserved.