diablo 3

Opowiadanie Kamień Świata i Skutki Jego Zniszczenia

Ostatnia modyfikacja: 30.09.2007. Utworzono: 24.08.2007

Czworo paladynów i dwie czarodziejki tworzyli drużynę która mogła pokonać każdą liczbę każdego rodzaju potworów. Jednak zawsze ciężko przychodziła im walka z herosami (m.in. Andariel , Duriel i cała reszta). Jednak cała drużyna pokonała już wszystkich najgroźniejszych przeciwników takich jak Diablo czy Mefisto. Lecz w tym czasie gdy diablo ginął od ciosów ludzi dobrych walczących ze złem dla uzyskania pokoju na świecie, barbarzyńskie miasto Harrogath nękały miliony stworów różnej maści i mieszkiańcy nie potrafili już samodzielnie obronić mista przed atakami. Zjeżdżali się tu wojownicy z całego świata. Jednak ich ilość w porównaniu do ilości demonów jaki atakowały miasto. Wszystkie te okropne stwory były sługami jednego największego z demonów który istniał jeszcze na tym świecie- Baala pana zniszczenia najmłodszego z Mrocznej Trójcy i ostatniego który został na Ziemi by dokonywać nieszczycielskich czynów takich jak splugawienie Kamienia Świata. Jednak by mu się to udało Baal musiał mieć kilku pomocników w mieście by ci sabotowali przygotowania do walki i zdobywali dla Baala różne artefakty by ten po wejściu na górę Arreat nie musiał walczyć ze Starożytnymi strażnikami szczytu. Wspomniana już grupa herosów także przybyła do Harrogath by zapobiec najgorszemu. Jednak ludzie Baala w mieście przekazali mu artefakty i gdy tak się stało zostali oni odkryci na swojej tajnej naradzie przez jedngo z mieszkańców który powiadomił rycerzy. Zdrajcy zginęli. Nie było czasu już by zabijać potwory trzeba było ruszyć na Baala ponieważ ten w każdej chwili mógł wejść do Komnaty Kamienia Świata. W mieście zostało tylku kilku żołnieży by bronili bram przed stworami a reszta armi ruszyła wprost na szczyt góry Arreat. Po drodze zabijali demony, lecz także niektórzy z wojowników ginęli, ponieważ wróg miał ogromną przewagę liczebną jednak gorsze wyszkolenie i dzięki temu szybko ginęły potwory a armia dobra kroczyła coraz wyżej aż po szczyt. Jednak znana nam grupa herosów (czworo paladynów i dwie czarodziejki) oddzieliła się od reszty armi. Szli oni szybko o wiele szybciej niż reszta. Dotarli na szczyt po trzech dzniach mając około półtora dnia przewagi nad resztą. W szóstke zabili Strarożytnych bez strat, dzięki temu zwycięstwu uwierzyli że są w stanie pokonać Baala bez żadnych strat. Więc ochoczo weszli do środka jednak żeby znależć komnate Kaminia musieli przeszukać ogromny teren ślepych zaułków pełnych grożnych i przerażających potworów. By znaleźć się oko w oko z Baalem musieli zejść na czwarty poziom lecz trzeba było znaleźć resztę schodów prowadzących w dół, a to droga była daleka. Po przeszuakniu sporego kawałka bez skutku żałowali tego, że oddzielili się od reszty gdyż wtedy szukanie przyszło by im o wiele szybciej. Po kolejnych uciekających godzinach w końcu zostały odnalezione pierwsze schody prowadzące w dół do poziomu drugiego. Nadzieja wdarła się w serca herosów i z wielkim zapałem zaledwie po kilku minutach znaleźli zejście na poziom trzeci. Po zabiciu ogromenj ilości potworów (na poziomie trzecim) postanowili że wrócą portalem do miast i odpoczną, ponieważ nie spali i nie jedli już od kilku dni - byli zmęczeni, głodni i spragnieni wody a także napięcia związanego z walką z Baalem. Odpoczywali długo i przed zmierzchem postanowili wrócić portalem który zostawili i wszcząć poszukiwania zejścia na poziom czwarty i znalezieniu ostatniego z braci. Byli wypoczęci więc poszukiwanią towarzyszyła wielka ochot i sprawność. Nie rozdzielając się nigdzie znaleźli w końcu schody prowadzące na ostatni poziom. Jednak by zabić Baala musieli odnaleźć komnate Kamienia Świata i zabić najwierniejsze i najsilniejsze sługi Baala. Ale nie to okazało się problemem tylko to że do komanty musieli wchodzić pojednyczo z dość "długimi" jak na okazję przerwami 5 minut. W tym czasie ten wojownik który dostał się do środka przed upływem 5 minut mógł już opóścić świat i udać się do niebios jako dusza. Nie mogli tak ryzykować więc postanowili że pierwszym który wejdzie i poczeka na reszte bedzie jedna z czarodziejek. Miała ona sposób jak zatrzymać Baala przez przynajmniej 10 minut. Pomysł był ciekawy i dość "oryginalny" ponieważ nikt wcześniej nie używał tego rodzaju czarów na tej mocy istocie jaką niewątpliwie był Pan Znieszczenia. Miało to wyglądac mniej więcej tak:
- miała ona oślepiać cały czas Baala,
- gdy ten nie bedzie nic widział miała błyskawicami uderzać w niego i do tego dołączyć jeszcze ogień,
- i na koniec oplątać go winoroślami i czekać na pomoc reszty.
Plan to był ciekawy jednak nie wiadomo było czy udają się wszystkie założenia, lecz warto było spróbować. Więc tak zrobili. Klara (tak jej było na imię) weszła i odziwo nigdzie nie dopatrzyła się najmłodszego z braci, była czujna i w każdej chwili gotowa była użyć czary wszystkie jakie znała. Nie musiała jednak uważać aż tak, bo zaraz gdy wyszła zobaczyła że sala jest sporych wymiarów i że na jej tronie siedział Baal i smiał się z "głupców" którzy przyszli go zabić. Nie zauważył on Klary i gdy tylko po dość długim czasie w środku komnaty znaleźli się wszyscy z grupy ruszyli zwartym szeregiem z pełną gotowością i mobilizacją do walki. Na ich widok Baal aż podskoczył z wrażenia. Nigdy nie spodziewał się że zobaczy tych samych ludzi którzy zabili mu już dwóch braci (przy śmierci Mefista był i widział co oni z nim zrobili). Ale udawał że jest spokojny opanowany i że jest pewny swojej wygranej. Na przywitanie puścił w nich kilka czarów lecz czarodziejki umiejętni odbijały wszystkie jego czary wydawało się że Pana Zniszczenia aż zamurowało. Doszło do niego że ów gormadka wojowników jest silniejsza i że jego najsilniejsza broń czyli czary bedzie w tej bitwie nieprzydatna. Różne szcztuczki także nie pomagały (takie jak próba ataku od tyłu czy zmiażdżenia ich skokiem na nich). Wtedy gdy przciwnik został "złamany" ruszyli oni do boju i z ogromną furią zaczęli go atakować. Gdy blokował ciosy paladynów dostawał ciosy od różnych żywiołów którymi władały czarodziejki. więc została mu ostatnia droga ucieczki którą natychmiast chciał wykonać. Odciągnął ich od Kamienia Świata i gdy byli oni w bezpiecznej odległości telportował się do niego i splugawił go. Drużyna nie mogła zrozumieć jego zachowania gdy, by uratować swój honor rzucił się w gorejącą poniżej lawę. Wiedzieli już że losy świata zmienią się w nieprawdopodobny sposób. Jednak widzieli że nim te sprawy będą widoczne ich już na tym świecie nie będzie. I gdy tak rozmawiali o przyszłości ziemi przyleciał do nich Tyrael i zniszczył Kamień.
Po niedługim czasie zmiany wynikające ze znieszczenia Kamienia Świata były już tak bardzo widoczne, że nawet ci którzy przyczynili się do zabici Baala dziwili się czemu zaszły one tak szybko. Klimat zmienił się całkowicie ciepła i susze które były dotychczas zmieniły się w zimno i wilgoć taką, że w każdy dzień roku nawet w środku lata (gdzie powinno być ciepło) rozległe tereny pokrywały grube czapy lodowe. Ludność umierała z głodu (nie mogli zwierząt chodować ani pól uprawiać). Takich potężnych skutków nie spodziewał się nikt a już w szczególności ludzi żyjący na Ziemi.


Oceń materiał: Ocena: 2.50 (52 głosów).


Zgłoś błąd.



Feniks z Popiołów - czekamy...
Niniejsza strona jest częścią Wortalu Phoenix, znajdującego się aktualnie w stanie hibernacji. Kliknij na powyższy link by dowiedzieć się więcej.
Vgroup portfolio, agencja interaktywna - tworzenie portali internetowych, stron www, sklepow, CMS oraz grafiki  web 2.0
© 2002-2014 Imperium Diablo • Wszystko o grach Diablo 3, Diablo 2 i Diablo 1. All trademarks referenced herein are the properties of their respective owners. All rights reserved.