diablo 3

Opowiadanie Martwa Cisza 2

Ostatnia modyfikacja: 09.09.2007. Utworzono: 24.08.2007

Droga Wschód-Zachód była przeważnie zatłoczona. Jednak jakiemu kupcowi chciałoby jechać się w tak paskudną pogodą, gdy niebo jest zachmurzone i zanosi się na burzę? Lepiej poczekać na jakiś słoneczny dzień. Trakt był więc prawie pusty. Prawie pusty. Poprzez las z niewiarygodną szybkością biegła Kara, nie wykazując przy tym nawet oznak zmęczenia, chociaż przebyła dziś znaczną drogę a jej bagaż sporo ważył. Cóż, złoto nie jest najlżejszym z metali.
Tymczasem za zakrętem czaiła się grupa osób, która nie przybyła tu w celu obserwowania zachowań mrówek tudzież klasyfikowania roślinek. Chodziło im o szybkie zdobycie funduszy na uciechy cielesne. Byli jednak porządnie zdenerwowani. Przez wiele godzin nawet jeden kupiec, nawet jedna kareta ze szlachcicem nie przejeżdżała koło ich kryjówki. Ciężkie czasy nastały. Co bogatsi wynajmowali północnych barbarzyńców, a znaczniejsi obywatele dostawali jako eskortę oddział paladynów. Barbarzyńcy samymi dzikimi okrzykami potrafili zmrozić krew w żyłach, a na potęgę, jaką był zakon paladynów, nikt nie chciał podnieść ręki, gdyż nawet jeśli udałoby się ich zabić, to kara boska była nieodwracalna i nikt przed nią uciec nie zdoła. Tak więc po ostatnich obfitych w łupy czasach spowodowanych zawieruchą wojenną, teraz nastały chude lata dla leśnych łupieżców. A dzisiejszy dzień był zupełnie fatalny. Jednogłośnie postanowili, że napadną pierwszego lepszego wędrowca, który im się nawinie. Na ich nieszczęście, tą osobą była Kara.
Kiedy herszt bandytów zobaczył osobę biegnącą drogą, wywnioskował, że ten ktoś ukradł niedawno coś cennego, ale był na tyle głupi, że zamiast schować się w lesie biegł traktem, gdzie bardzo łatwo dogoniłby go oddział konnicy. Jednak zbójca obdarzony był świetnym słuchem i nie słyszał charakterystycznego odgłosu kopyt końskich. To będzie banalnie proste – pomyślał. Z nim po jednej stronie gościńca6 czekało dwóch ludzi, po drugiej również było trzech,, a na drzewach idealnie schowanych dwóch kuszników, którzy wyspecjalizowali się w strzelaniu w plecy. Zaczął krakać jak wrona, co było umówionym znakiem dla jego towarzyszy. Gdy podróżny był już blisko, wyskoczyli z chaszczy. Dopiero wówczas przywódca zobaczył, jak tragiczną popełnił omyłkę. To zabójczyni – pomyślał z rozpaczą. Kiedyś miał już okazję spotkać przedstawiciela tego zakonu i wówczas modlił się, aby więcej nie widzieć nikogo z nich. Teraz musiał z nim walczyć. Ze strachu zaczął pocić się jak świnia. Czas jakby zwolnił. Wódz bandytów wyraźnie widział, jak zabójczyni dosłownie z rękawa wyciąga dwa oriony, po czym rzuca oddzielając głowy kuszników od reszty ich ciała. Nie wiadomo nawet kiedy, wkłada na dłonie szpony i masakruje jego ludzi, mających w oczach tyle samo zdziwienia co strachu. Dwaj z nich zostają rozerwani przez ognistą bombę, barwiąc drzewa i krzaki na czerwono. Herszt nie miał siły nawet na wyciągnięcie miecza z pochwy. Gdy został sam, Kara zbliżyła się do niego i przez krótką chwilę, która tamtemu wydawała się godzinami, spojrzała mu prosto w oczy. Gdyby bandyta ujrzał w nich furię, nienawiść czy coś podobnego, mniej by się przeraził. Jednak w tych pięknych, zielonych oczach nie zobaczył dosłownie nic, jak gdyby były martwe. Zbir spodziewał się teraz fali bólu, ciepła krwi buchającej mu z rozciętego gardła lub chłodnego metalu rozrywającego mu powoli wnętrzności. Jednak gdy wreszcie wrócił do siebie, zobaczył sylwetkę majaczącą już w oddali. Poczuł jednak lekki ból i spojrzał na swą dłoń, gdzie widoczne było lekkie rozcięcie.
Gdy wracał do swojego szałasu ukrytego głęboko w lesie, nie mógł przestać myśleć o tych chłodnych oczach. I myślą wracał do nich do końca swego życia, czyli jakiś tydzień, gdy trucizna ostatecznie uporała się z jego organizmem.
Kiedy Kara przebyła cały las, przestępczość w nim gwałtownie zmalała.

<<< część 1 //\ część 3 >>>
Zgłoś błąd.



Feniks z Popiołów - czekamy...
Niniejsza strona jest częścią Wortalu Phoenix, znajdującego się aktualnie w stanie hibernacji. Kliknij na powyższy link by dowiedzieć się więcej.
Vgroup portfolio, agencja interaktywna - tworzenie portali internetowych, stron www, sklepow, CMS oraz grafiki  web 2.0
© 2002-2014 Imperium Diablo • Wszystko o grach Diablo 3, Diablo 2 i Diablo 1. All trademarks referenced herein are the properties of their respective owners. All rights reserved.