diablo 3

Opowiadanie Mroczne Czasy 2

Ostatnia modyfikacja: 17.10.2008. Utworzono: 17.10.2008

Szedłem, szedłem, i szedłem, po drodze patrząc na niezwykle piękne skały magmowe wulkanicznego krajobrazu podziemnego oraz rozprawiając się z kolejnymi oddziałami potworów. Po przejściu chyba z 15kilometrów, ujrzałem wielkie drzwi prowadzące zapewne do katakumb.
Przeszedłem przez nie. Idąc tylko kilka kroków, od razu zaatakowała mnie grupka zakarumitów na czele ze swoim szamanem-fanatykiem. Po ich zabiciu poszedłem dalej. Nie rozglądałem się zbytnio po okolicy, ponieważ gdzie nie poszedłem były różnego rodzaju potwory, lecz przeważali zakarumici. Po dosyć krótkim czasie znalazłem zejście na niższy poziom. Zbiegłem przez schody prowadzące na niższy poziom, ponieważ po każdym pokonanym schodzie jeden poprzedni się zawalał, więc nie mogłem iść powoli.
Na drugim poziomie mało co by mnie nie zabił jeden z czempionów potworów, niejaki Rozpruwacz Zniszczenia. Wyglądał jak jakiś potępieniec wygnany z piekła. Duży, opasły stwór, z jednym okiem, i małe, lecz wytrzymałe ręce w których trzymał dwa topory, oraz demoniczne nogi którymi kopał.
Po kilku godzinach szukania wejść, zabijania potworów i znajdowania przedmiotów, po drodze drzemiąc kilka razu mniej więcej po 20minut, doszedłem w końcu w upragnione miejsce. Ostatnie piętro Kazamatów Mrocznej Trójcy to mój cel ostateczny. Rozejrzałem się, poszperałem nieco w skrytkach umieszczonych, a nagle ktoś przemówił do mnie piekielnym głosem:

-Przybywasz za późno Śmiertelniku! Moi bracia Ci Uciekli! Ha, ha, ha –Poinformował mnie Diablo.
-A więc zabije najpierw Ciebie! – odpowiedziałem zuchwale.
-Broń się Śmiertelniku! To już Twój Koniec! – Odpowiedział Diablo

Był to Diablo. Pan Grozy we własnej osobie. W rzeczywistości był jeszcze bardziej groźniejszy niż mogło by się wydawać, jego ataki bardzo mnie bolały, ale walczyłem ze wszystkich sił, co chwile popijając kolejną miksturę leczenia. Starałem się unikać jego ataki, i wykorzystywać wszystkie dostępne okazje aby go ugodzić swoim orężem. Jednak przyszedł taki moment, że Pan Grozy mnie powalił:

- Ha, ha, ha, nie udało się Śmiertelniku, co? – Powiedział Ciesząc się Diablo.
- Jeszcze zobaczymy komu się nie uda, Diablo ! – Krzyknął Tyrael wyciągając miecz i zabijając Diablo.

W tym właśnie momencie pojawił się Tyrael i na zawsze skończył z Diablo. Po krótkiej rozmowie:…

-Dobrze się spisałeś, Śmiertelniku w zabiciu Diablo. Lecz przyszedłeś za późno, Mefisto i Baal uciekli. I Ty musisz ruszać dalej, na wschód do Klasztoru Łotrzyc, stamtąd dojdziesz do Kurast, gdzie spotkasz Mefista, a następnie do Harrogath, gdzie prawdopodobnie będzie Baal. Nie dziękuj. Idź już bo nie masz dużo czasu. Niech Chroni Cię Światło, a Moce Niebios Rozświetlają Ci Drogę. – Wyjaśnił mi trochę Tyrael.

Poszedłem według wskazówek Tyraela. Po drodze zmagając się hordami demonów. Po wyjściu z Katakumb, przez łąki, pola lasy, podziwiając piękno natury. Po kilku dniach męczącej drogi doszedłem do Klasztoru Łotrzyc. Od razu wpuścili mnie i nawet znalazłem tam Deckarda Caina. Klasztor był dobrze omurowany, grubymi ścianami, dużo strażniczek, jednym słowem dobra forteca, lecz Kashya, przywódczyni Łotrzyc pod względem walki mówiła mi że wcale nie jest tak dobrze. Coraz więcej Łotrzyc nie wraca z wypraw, a zabite Łotrzyce przechodzą na stronę Zła. Pod wieczór w mieście zorganizowana została impreza.. Wszyscy bawili się dobrze, pili, rozmawiali, były pokazy kowalskie, i inne atrakcje, lecz mnie po kilku godzinach bolała głowa…….

<<< Akt 1 //\ Akt 3 >>>
Zgłoś błąd.



Feniks z Popiołów - czekamy...
Niniejsza strona jest częścią Wortalu Phoenix, znajdującego się aktualnie w stanie hibernacji. Kliknij na powyższy link by dowiedzieć się więcej.
Vgroup portfolio, agencja interaktywna - tworzenie portali internetowych, stron www, sklepow, CMS oraz grafiki  web 2.0
© 2002-2014 Imperium Diablo • Wszystko o grach Diablo 3, Diablo 2 i Diablo 1. All trademarks referenced herein are the properties of their respective owners. All rights reserved.