diablo 3

Opowiadanie Władca Ciemności 3

Ostatnia modyfikacja: 09.09.2007. Utworzono: 24.08.2007

Po paru latach nikt już nie przejmował się Czarną Cytadelą, gdyż według władców innych miast Ardhiel umarł, lub odechciało mu się walki. Obrony pobliskich miast osłabły, ludzie uśpili czujność. Nekromanty nikt nie widział od czasu Zniszczenia Harogath, o którym zresztą już zapomniano. Larzuk i Malah, którym udało się uciec przestano słuchać i uznano za nie sprawnych umysłowo. Sanktuarium znowu mogło odpocząć... A w tym czasie Nekromanta czekał, pracował i... knuł.

**** ****

Gotowe- wykrzyczał Nekromanta, zlany potem- Moje dzieło ukończone!- i czarownik począł śmiać się w niebogłosy. Drzwi jego komnaty otworzyły się... Miliony ożywieńców ryczało z radości, że w końcu mogą zobaczyć swojego władcę. Jednak od ostatniego czasu, kiedy go widzieli, Ardhiel zmienił się. Zamiast dumnego Czarodzieja, zobaczyli, siwego, zgarbionego bladego , i wyczerpanego człowieka. Wszyscy zrozumieli że przez te lata gdy oni, próżnowali, on ciężko pracował. Jednak było warto- przeleciała mu przez głowę myśl. - Dziś Sanktuarium obudzi się z kilku letniego snu! Albowiem my wyruszymy, niszcząc i zabijając wszystko co stanie nam na drodze!- po tych słowach nieumarli zaczęli wydawać dźwięk, który oznaczał szacunek dla pana, jak i zadowolenie- Jednak to nie koniec! Przez te wszystkie lata, pracowałem i męczyłem się ale moja praca nie poszła na marne! Stworzyłem oto Miecz Cieni- na te słowa wyciągnął z pochwy długi czarny miecz, który palił się fioletowym ogniem.- Dzięki niemu, Zniszczenie Sanktuarium jest tylko kwestią czasu!! Po tych słowach nekromanta poszedł się umyć, zjeść coś i odpocząć. W końcu dziś miał zacząć drugi krok w swoim planie...

********

Uśpionych mieszkańców Drugmist, obudził dźwięk trąby alarmowej. Oznaczało to, że jakaś armia zbliża się do miasta. Wszyscy mężczyźni ubrali się w zbroje, przypasali miecz do boku i po paru minutach, gotowi stali już na palcu. Po krótkiej przemowie wszyscy zajęli swoje miejsca. Łucznicy na murach, Magowie w wieżach, a wojownicy pod bramą. Spodziewali się ciężkiej walki, ale nikt nie domyślał się, że swojej ostatniej... Po dwudziestu kilku minutach, wojska nieumarłych, doszły już do bram miasta. I wtem zapadła cisza... Nikt nie wydawał żadnego dźwięku, nikt się nie ruszał. Wyglądali jak posągi, zastygłe na tysiąc lat... I nagle ciszę tą przerwał świst strzały, oraz dźwięk upadającego strażnika. W tej chwili wszyscy naraz zaczęli się ruszać, walczyć. Łucznicy wystrzeliwali miliony strzał, które wbijając się do umarlaków, nie wyrządzały im większej krzywdy. Magowie Drugmist, wyszeptali niezrozumiałe słowa i z końca ich palców, wystrzeliły błyskawice, spalając na popiół nieprzyjaciół. Jednak Trupi Magowie, nie pozostali im dłużni. Po pary sekundach, ich ciała spowiła zielona mgła, z której wystrzeliwały setki pocisków. Każdy pocisk, dotykając żołnierza Drugmist, zamieniał go w żywego trupa, służącego Ardhielowi. Jednak sam nekromanta nic nie robił. Siedział w swoim namiocie, obserwując ze spokojem wojne... I właśnie to najbardziej przerażało mieszkańców Drugmist. Snuli domysły na temat tego co szykuje, tego jaki okropny koniec im zgotował. Tymczasem miliony ludzi i trupów, zwarło się w nierównej walce. Bowiem ludzkie bronie zatapiały się w ciałach umarłych, jednak ożywieńcom to nie przeszkadzało. Rozrywając gołymi rękami, tnąc mieczami, zabijając strzałami, niszcząc magiom napierali na wroga, zmuszając obrońców do odwrotu. Większość z nich już padło. I wtem stało się coś zadziwiającego. Nekromanta wyszedł z namiotu, trzymając w ręce duży czarny miecz. Zaśmiał się głośno, po czym jednym ruchem ręki rozciął niebo. W miejscu przecięcia, pojawiła się fioletowa dziura, z której wyleciały hordy zjaw. Krwiożercze duchy chwytały ludzi, i zjadając ich wnętrzności, ciała wyrzucały na ziemię... Obrońcy Drugmist uciekali w popłochu, widząc co spotkało ich przyjaciół. Lecz w tym samym czasie, Nekromanta wyciągnął Ostrze Hefasty i przyłożył go do Miecza Cieni. Wymawiając niezrozumiałe słowa, rysował w powietrzu dziwne wzory... I gdy zakończył ponurą inkantację, z końca czarnej stali wystrzelił czarny promień. Jednak dotykając Ostrza Hefasty, zmienił kolor na Czerwono-Niebieski. Brnąc przed siebie, strumień energii niszczył wszystko co miał na drodze. Stykając się z ciałem kogoś z Drugmist, zamieniał go w krwawą miazgę. Lecz to nie koniec... Dzięki mocy Ostrza Hefasty, nie tylko zabijał ludzi, ale ich energię i siłę przesyłał Ardhielowi... Wkrótce po Drugmist, pozostały tylko kamienie i krwawe ochłapy...

***

Nie możemy tego zrobić!- wrzasnął Slay, król Ungerband. Był wysokim, dobrze zbudowanym mężczyzną o krótkich blond włosach i małym, kształtnym nosie... Schludnie ogolony i ubrany w srebrną zbroję, wyglądał naprawdę przystojnie.- Nie będziemy Prosić tych, tych....eeee... tych dziwolągów o pomoc! Sami sobie poradzimy- wymówił przez zaciśnięte zęby.
- Idiota! Najpierw harogath a teraz Drugmist! A ty jeszcze Cchesz czekać?! - warknęła Woods. Była to potężna kobieta, założycielka Soringon- akademii oraz miasta czarodziejek. Nie była zwykłą czarodziejką, była ArcyCzarodziejką, królową Sorigon.- W czasach kiedy Amzodan miał pojawić się na ziemi, tylko te Istoty nam pomogły! Bez nich by już nas nie było!!- Wrzeszczała Woods- Myślisz że jesteś od kogoś lepszy tylko dlatego, że zamiast walczyć i przejmować się sprawami Sanktuarium, dbasz o swój wygląd?!
- Ona ma rację- spokojnie powiedziała Akara, najwyższa kapłanka sióstr niewidzącego oka.- Jeżeli przeżyjemy tą wojnę, to tylko z ich pomocą...
Jeszcze tego wieczora Posłaniec gnał do dalekich Krain, aby przekazać ważną wiadomość... Tymczasem w Komnacie Kamienia Świata, Archanioł Tyrael Obudził się, z głębokiego snu. Wielce zdziwiony odkrył, że posiada swoją moc. Ostrze w tym wypadku, nie ukradło, a skopiowało moc Anioła... tle że nie był już Archaniołem Tyraelem, a stał się Tyraelem Aniołem Zemsty...

<<< część 2 //\ część 4 >>>
Zgłoś błąd.



Feniks z Popiołów - czekamy...
Niniejsza strona jest częścią Wortalu Phoenix, znajdującego się aktualnie w stanie hibernacji. Kliknij na powyższy link by dowiedzieć się więcej.
Vgroup portfolio, agencja interaktywna - tworzenie portali internetowych, stron www, sklepow, CMS oraz grafiki  web 2.0
© 2002-2014 Imperium Diablo • Wszystko o grach Diablo 3, Diablo 2 i Diablo 1. All trademarks referenced herein are the properties of their respective owners. All rights reserved.