diablo 3

Opowiadanie Władca Ciemności 4

Ostatnia modyfikacja: 30.09.2007. Utworzono: 24.08.2007

Na gruzach Drugmist, Ardhiel założył Imperium Cienia. Powstałe w niecały Tydzień, miasto wyrzymalsze było, niż wiekszość fortec, budowanych latami... I gdy Nekromanta, szykował się do wyprawy, aby podbić kolejne miasta, pewien tajemniczy człowiek, wynajął Narine- zabójczynie, aby ta zlikwidowała czarodzieja...

****

Wartownik- Zombie rozglądał się powoli we wszystkie strony... Bez pośpiechu, anemicznie, sprawdzał czy nikt się nie zbliża... Wtem usłyszał jakiś dzwięk, wydobywający się z pobliskich krzaków... Stwór poczłapał leniwie aby to sprawdzić... I nagle coś wbiło się w jego cielsko... Zdziwiony stwór już szykował się zaby to wyciągnąć, lecz niewielki przedmiot stanął w ogniu, a wraz z nim cały Zombie. Po chwili, zamiast strasznego stwora, na miejscu widać było jedynie popiół. Szybki niczym wiatr, cień przemknął niezauważalnie do wnętrza budynku. W wejściowym korytarzu, nikogo nie było... Ciemna postać, wymówiła zaklęcie sprawdzające, i odkryła kilka magicznych pułapek. Nie tracąc czasu, kobieta znalazła w eterze, magiczne sploty i używając odpowiednich zaklęć, odcięła magię od ziemi. W mgnieniu oka, cień przebiegł do kolejnego korytarza. Zobaczywszy grupkę ożywionych, czym prędzej ukrył się za pomnikiem Ardhiela. Umarli włóczyli się po korytarzu, powoli i od niechcenia wyglądając intruzów. Cień wymówił zaklęcie antymagii i skierował je wprost w ożywione ciała. Te tracąc magię, utrzymującą ich przy życiu rozpadły się. Kilka korytarzy dalej intruz spotkał się z większym zagrożeniem niż umarli czy pułapki- z golemem. Istoty te zrodzone z woli maga, posiadają inteligencję, oraz są straszliwymi przeciwnikami. Jednak oprócz woli, każdy mag potrzebuje jakiegoś materiału do stworzenia golema. Ten zrobiony był z stali. Golemy takie, niewrażliwe na większość ciosów, wytrzymałe i odporne na magie, miały jednak jeden śmiertelny dla nich minus; mianowicie były ze STALI. Używając swojej niezawodnej prędkości i refleksu, zabójczyni podbiegła do golema, opsypując golema gradem szybkich kopów, po czym odskakując na bezpieczną odległość. Zdezorientowany golem ruszył ku napastniczce, lecz w tym samym czasie, kobieta wyciągneła z kieszeni, butlę z wodą i cisnęła nią w potwora. Ten zdziwiony ruszył do przodu i... zaczął rdzewieć!! Po chwili rozpadł się z łoskotem. I teraz od pokoju czarownika dzieliło ją tylko kilka kroków. Pokonawszy tę odległość otworzyła drzwi i po cichu wślizgnęła się do pokoju śpiącego maga... Rzucając zaklęcie Ciszy, ruszyła na palcach do lóżka, na którym leżał śpiący nekromanta... Podniecona tym, że zaraz będzie miała okazje stanąć twarzą w twarz z największym magiem, najgorszym człowiekiem i największym złem, kroczyła bez szelestnie. I nagle stało się... Kiedy miała wyciągnąć swój śmiercionośny nóż, wielki pan zła, zbudził się. Klnąc na własną głupotę, że z podniecenia, zapomniała sprawdzić łożę, rzuciła się do ataku, na nagą pierś maga. Jednak była o sekundy za wolna, gdyż czarodziej zdążył rzucić już zaklęcie zbroi. Zamiast w mięką pierś, nóż trafił w magiczny kosciany pancerz. Wyciągając szybko fiolkę z fioletową cieczą, cisnęła nią w czarodzieja. Była to fiolka z płynem Anty magii. Odmagiczniony w ten sposób nekromanta, na jakiś czas pozbawiony był zdolności rzucania zaklęć. Lecz Władca Ciemności, nie mógł się tak łatwo poddać. Sięgnął szybko po Miecz cienia. Może nie mógł używać teraz jego magicznych właściwości, ale miecz cieni, nawet bez magii był niszczycielką bronią w rękach Ardhiela. Przecinając powietrze z głośnym świstem, klinga popłynęła w stronę Zabójczyni. Ta jednak odskoczyła i w nieludzkim tępie, zasypała czarodzieja, gradem kopniaków. Uchylając się przed nimi nekromanta rzucił się do przodu z wyprostowanym mieczem. Jednak po raz kolejny Zabójczyni wykazała się wyjątkowym refleksem, uskakując przed tym pchnięciem. Wyciągając fiolkę z Płomienną Cieczą, cisnęła nią w nekromantę. Nie doceniła jednak przeciwnika, który w samą porę odbił fiolkę, mieczem. Jak widać sławny Miecz Cieni, był naprawdę tak potężny jak mówiono... Fiolka uderzyła w zdziwioną zabójczynię, a ta natychmiastowo zajęła się ogniem... Zrozpaczona, w dzikim porywie, skoczyła na nekromantę. Ten w skutek odrzutu, przeleciał przez szybę i wpadł na balkon... Wstając poślizgnął się i przepadł przez barierkę. Przerażona Narine, uciekła w popłochu z Imperium Cieni, przeklinając siebie za własną pyche i wysokie mniemanie o sobie...

****

Spis bohaterów Sanktuarium strona 1072 „Atena_O”

Długo rozmyślałem nad zamieszczeniem w spisie bohaterów tej postaci. Mianowicie królowa Lodu, Atena_O nie była schematycznym bohaterem, czyniącym wyłącznie dobro. O nie... Przez większość swego życia, czyniła wyłącznie zło... Nie wiele wiadomo o powstaniu Królowej Lodu. Jednak z dostępnych źródeł, ustaliłem, że była ona córka Aveny- bogini wiedzy oraz stwórczyni i Izuala- anioła władającego magią lodu, oraz wojowniczego przywódcy. Z ich związku powstała dziwna istota, ani bogini, ani Anielica. Atena_O wygnana została z niebios, jako hybryda boga i anioła. Jednak po swoich rodzicach odziedziczyła różne dary i cechy charakteru. Po matce , inteligencję oraz moc stwarzania, a po ojcu waleczność i władze nad lodem, jednak w przypadku Ateny_O, władza ta była o wiele większa, niż władza Izuala. Wygnana z niebios osiedliła się na terenie dzisiejszego Harrogath... Jednak kiedys były to pustynne tereny. To Atena_O przywołała lód i śnieg do krain północy. Mieszkała tam długo, i nigdy nie wtrącała się w sprawy mieszkańców Sanktuarium... Dopiero w czasach Przyjścia Amzodana, użyła swoich mocy aby zamrozić, większość armii demona... Po wygnaniu Demona, Atena_O wyzwała Starożytne Czarodziejki: Ell i Hefaste na pojedynek... Pokonała je dzięki swojemu sprytowi... Przeniosła je na lodową pustynię i zesłała wielkie śnieżyce. Błądzące przez kilka dni czarodizejki, stały się mniej odporne na magię umysłu i wtedy Królowa Lodu, wysłała im wizje, przez które czarodziejki nawzajem walczyły ze sobą przekonane że druga to Atena_O... Wyczerpane czarodziejki nie miały później szans z Panią Mrozu i ta z łatwością je pokonała... Zabierając Maske Ell. Uciekła do swoich lodowych krain... Po kilkunastu latach, Kiedy Lord Northrend przeprowadzał krwawe wojny z czarodziejkami z Sorigon, Kazał uśmiercić Atene_O. Żołnierze przechwycili kobietę i wyrzucili do morza, gdzie jak do niedawna sądzono umarła. Teraz jednak od Nocnych Elfów wiemy, że Atena_O przepłynęła morze Lodowe i dopłynęła do Kalimdoru, gdzie razem z grupą elfów za karę buntu, została zamieniona w rybio podobną istotę. Swój nowy ród nazwała Naga- z elfickiego zanczy to Wypędzeni.... I tak oto konczy się historia Ateny_O a zaczyna Lady Vash...

****

Tyrael wędrował przez mroczne krainy Kurast w poszukiwaniu świątyni mefista, aby znaleźć wrota do piekieł. Szykował okropny los dla tych których niegdyś bronił, a teraz nienawidził, miał bowiem zamiar przywołać Amzodana, wcielenie zniszczenia...

<<< część 3 //\


Oceń materiał: Ocena: 4.83 (6 głosów).


Zgłoś błąd.



Feniks z Popiołów - czekamy...
Niniejsza strona jest częścią Wortalu Phoenix, znajdującego się aktualnie w stanie hibernacji. Kliknij na powyższy link by dowiedzieć się więcej.
Vgroup portfolio, agencja interaktywna - tworzenie portali internetowych, stron www, sklepow, CMS oraz grafiki  web 2.0
© 2002-2014 Imperium Diablo • Wszystko o grach Diablo 3, Diablo 2 i Diablo 1. All trademarks referenced herein are the properties of their respective owners. All rights reserved.