diablo 3

Opowiadanie Władca Demonów - Powrót Piekielnego Pana 5

Ostatnia modyfikacja: 30.09.2007. Utworzono: 24.08.2007

Ashera budząc się rano jak zwykle poszła na targ kupić jedzenie. Po drodze rozmyślała o tym jak dzielny jest Zak jak na tak młodego chłopca. Prawdopodobnie dlatego że przeżył całe swoje życie prawie samodzielnie. Wróciła do chaty i z synkiem zjadła śniadanie. Lecz była niespokojna. Dziś wieczorem miał być deszcz meteorytów. Władca Demonów potrzebował tylko kilku godzin. Jeżeli Ashera sobie nie poradzi świat czeka zagłada. Sanktuarium czekałaby bezsensowna wojna światów. Powoli nastał wieczór. Ashera zwarta i gotowa czekała na znak do ataku. W końcu zaczęło się. Ludzie zachwyceni podziwiali zjawisko nie wiedząc co się z nim wiąże, jaki terror i horror ich czeka jeżeli nasza bohaterka, odważnie nie stanie do walki i nie pokona WD - Pana Piekieł. Ashera kazała Zakowi zostać w domu a sama wyruszyła wypatrywać przyjścia Władcy Demonów. Gdy deszcz meteorytów powoli się kończył WD piekielnym głosem powiedział do swych podwładnych " Demony ide do świata śmiertelników by wytępić ludzi i przejąć władze nad tym marnym światem, wskrzesze hordy demonów, tworząc takie armie że nikt im nie dorówna i nikt ich nie pokona!! ". Gdy to powiedział był już gotowy do przejścia na inny świat przez piekielny portal. Używając swej piekielnej mocy przywołał portal i przeszedł przez niego z szyderczym przeraźliwym śmiechem. W tej samej chwili Ashera zobaczyła błysk i usłyszała śmiech Władcy Demonów za pagórkiem obok. Natychmiast pobiegła na nią. Widząc WD przestraszyła się lecz odwżna zmotywowała się do walki. Pobiegła w strone demona i zaczęła niszczyć wskrzeszanych przez WD potwory. WD zdenerwowal się i zaczął wskrzeszać ich coraz szybciej i coraz mocniejszych. Ashera robiła co mogła, puszczała śnieżną zamieć, kule lodu, sprowadzała burze z piorunami ale nie nadążała z niszczeniem stworów więc postanowiła podejść do WD i jakoś wetknąć mu Czarny Kamień w otwór na plecach. WD miał krótkie niezdarne nogi więc raczej nie próbował gonić Ashery lecz gdy do niego podeszła chciał ogłuszyć ją silnym machnięciem ręki. Ashera była zwinniejsza i unikała ciosów. Gdy szybko zaszła WD od tyłu już chciała rzucić kamień w ten otwór lecz jakiś demon uderzył Ashere i wytrącił jej kamień z ręki. Ashera szybko się ocknęła i widząc że WD zbliża się do leżącego kamienia by go wziąść chciała napić się wywaru nietykalności by nie doprowadzić do odebrania jej Czarnego Kamienia. Ale gdy już miała wypić wywar jakiś stwór znowu walną ją nie dając jej go wypić i wytrącając na ziemie. WD wziął kamień, próbowal go zniszczyć siłą i magią lecz był niezniszczalny. Musiał się wycofać do piekła by schować Czarny Kamień w Piekle. Ashera próbowała zamrozić WD lecz on pochodząc z piekła był tak gorący że każda lodowa pułapka roztapiała się w chwile. Bezradna siedziała i płakała nad losem jej, Zaka i całego świata. " To już koniec " powiedziała Ashera szlochając jeszcze głośniej. Bo kto pójdzie do piekła by zabrać Czarny Kamień. Nawet gdyby wypiła miksture nietykalności ogień piekielny spopielił by ją w chwile. W tym samym momencie z górki biegł Zak krzycząc " Mamo, nic ci nie jest?? ". Ashera powiedziała że teraz kamień jest w piekle i nikt nie może go stamtąd zabrać. Jednak była szansa. Z tego płaczu zapomniała że Zak jest odporny na wszystkie żywioły. Zak powiedział " Mamo, ja moge tam pójść i odebrać im kamień, jestem przecież odporny ". Ashera z lekkim uśmiechem pogłaskała synka po głowie i powiedziała mu że nawet jeżeli jest odporny to stwory zabiją go w kilka sekund. Z tego płaczu zapomniała też o tym że ma jeszcze miksture nietykalności. Lecz Zak wiedział o tym i powiedział " Mamusiu, ale mamy miksture nietykalności ". Ashere olśniło. Wzięła wywar, dała go Zakowi i powiedziała żeby wszedł jak najszybciej i jak najszybciej wyszedł, bo mikstura nie trwa długo. Chłopiec pijąc zawartość fiolki został otoczony dziwną aurą. Szybko wskoczył przez portal do piekła. Chłopak biegł przez demony jak przez masło, rozchodzili się na boki odbijani przez aurę nietykalności. Doszedł do tronu WD i wziął Czarny Kamień leżący obok niego. Władca Demonów próbując uderzyć chłopca odskoczył do tyłu. W tej samej chwili aura wyczerpała się a chłopiec był podatny na ciosy. Ale że wszystkie stwory po drodze zostały odepchnięte z wielką siłą jeszcze leżały zamroczone. Zak wyskoczył przez portal do świata ludzi i dał matce kamień. Ashera kazała mu wejść na góre i siedzieć tam do końca. Ashera czekała na Demony. W piekle gdzie stwory zostały ogłuszone juz dochodził do siebie. Wściekły Władca Demonów ruszył pierwszy. Za nim tysiące potworów. Gdy tylko WD przeszedł przez portal Ashera stworzyła góre lodową przed portalem by na chwile zatrzymać bestie. WD odwrócił głowę i zobaczył tylko jak Ashera wtyka mu Czarny Kamień w otwór na plecach. W tej samej chwili portal znikł a WD zaczął umierać. Jęczał, ryczał ale padał. Ashera jeszcze walnęła w niego lodową kulą ostatecznie zabijając stwora który mógł zniszczyć świat. Ashera zmęczona wróciła z synkiem do miasta, do domu gdzie mogli spędzić spokojną noc od wielu dni.
KONIEC!!!---------------... ale czy na pewno??? ;)

<<< część 4 //\


Oceń materiał: Ocena: 5.00 (14 głosów).


Zgłoś błąd.



Feniks z Popiołów - czekamy...
Niniejsza strona jest częścią Wortalu Phoenix, znajdującego się aktualnie w stanie hibernacji. Kliknij na powyższy link by dowiedzieć się więcej.
Vgroup portfolio, agencja interaktywna - tworzenie portali internetowych, stron www, sklepow, CMS oraz grafiki  web 2.0
© 2002-2014 Imperium Diablo • Wszystko o grach Diablo 3, Diablo 2 i Diablo 1. All trademarks referenced herein are the properties of their respective owners. All rights reserved.