diablo 3

Opowiadanie Zaginione miasto Ureh

Ostatnia modyfikacja: 30.09.2007. Utworzono: 09.09.2007

Quov i jej drużyna po dniach wędrówki dotarła do Harrogath gdzie zatrzymała się aby sprzedać broń i inne przedmioty które zyskali po bitwie pod Lut Gholein. Przyczyną bitwy były siły z zaświatów, które zesłały demony aby zagrodzić przyjście Quov. Jej Celem jest dotrzeć do sekretnego miasta Ureh gdzie ma zamiar zebrać nieopisane bogactwa, o których mówią legendy. Po przespanej nocy Czarodziejka wynajęła paru barbarzyńców do swojej drużyny. Nazywała się ona "tanndro" składała się z 5 łotrzyc, 4 włóczników, 6 magów i po dzisiejszym dniu 3 barbarzyńców. W celu odnalezienia ruiny miasta Ureh postanowili pójść do Larzuka aby powiedział im jak najszybciej przeprawić się przez góry. Larzuk miłym gestem przywitał czarodziejke lecz nagle odwrócił się z niewiadomego powodu.
-Witaj Larzuku -powiedziała Quov
nastała głucha cisza, Larzuk nic nie mówił
-stało sie coś ?
Larzuk milczał.
-Odejdź stąd !-krzyknął kowal zasłaniając oczy ręką
-Co się dzieje ? Czemu mam odejść -spytała wojowniczka
Chciałam się dowiedzieć jak najszybciej przeprawić się przez te góry. Mam zamiar dojść do Ureh ponieważ za równe 12 nocy tajemne wrota do niebios mają zostać otwarte i przekazać nieopisane bogactwa dla sprawiedliwych wojowników. Słysząc to kowal cofał się krok po kroku, jak gdyby widział jakiegoś demona w czarodziejce. Nagle zaczął krzyczeć i pobiegł do Qual Kehka, który był wodzem Harrogath po śmierci króla barbarzyńców, który zginął podczas natarcia Sheka-nadzorcy. przerażony Larzuk opowiedział wodzowi o tym co widział w Quov, nieopisane demony bestie, które zaczeły wypełzać z wojowniczki. Następnej nocy czarodziejce przyśnił się straszliwy koszmar, widziała piekło rozlewające się na samym środku nieba. Gorąca Lawa okrywała niebiosa niczym czarna perleryna nocy. Hordy Aniołów i Archaniołów toczyły walke z najokrutniejszymi bestiami i demonami. Nagle Quva obudziła się z potwornym krzykiem. Po chwili otrząsnęła się i uświadomiła sobie, że to tylko straszliwy koszmar.
    Następnego dnia gdy się obudziła zobaczyła Qual-Kehka nad sobą.
-Witaj-powiedział dowódca
-Witaj, co Cię tu sprowadza ? zapytała czarodziejka ?
-Słyszałem od mojego kowala że wybierasz się do Ureh
-Tak-odparła
Lecz nie wiem co mnie czeka. Raz na 2000 lat otwierają się tak wrota które prowadzą do najwyższych niebios.
-Sam kiedyś wybrałem sie tam z moim legionem barbarzyńców-powiedział Qual-Kehk Lecz źle wymierzyłem okres otwarcia się wrót nieba. Zastaliśmy tam tylko 2 demony, które strzegły miasta, legendarnego "Nastona pożeracza snów" oraz "Nistora pradawnego homiliana" mieli oni dopilnować aby tylko godni mogli wejść do miasta. Po walce z nimi nie wynikło nic dobrego, wybili mi 30 barbarzyńców, postanowiliśmy się wycofać. Pradawne legendy mówią, że tylko 1 śmiertelnik może wejść do Ureh po walce z Demonami-strażnikami, o których Ci mówiłem. W bitwie z nimi zginął brat Larzuka i Przyjaciel być może dlatego tak zareagował na wieść o tym że masz zamiar wejść do niebios.
-Być może-odparła Quva
Dziękuje za informację Qual-Kehku nie zamierzam zrezygnować z mojej wędrówki lecz będę zmuszona wrócić na zachód do Kurast aby wynająć Magów do mojej drużyny "tanndro" Nie zamierzam Cię zatrzymywać, jeżeli uważasz że poradzicie sobie to możesz ruszać w każdej chwili!
-Tak wyruszam już dziś do Kuras droga tam zajmie na 5 noc-powiedział czarodziejka
-Macie zamiar tu jeszcze wrócić ?-zapytał Qual-Kehk
-Myślę, że nie mamy wyboru-powiedziała z uśmiechem czarodziejka
-Zawsze przyjmiemy was Ciepło-powiedział Qual-Kehk
-A więc Żegnaj-powiedział wódz i wyszedł.
    Gdy Quvo wstała, poszła zaraz do karczmy, w której byli jej najemnicy Zaczęła budzić wszystich po czym oświadczyła, że dzisiaj wyruszają nie do Ureh lecz do Kurast. Jeden z nich poszedł do niej i zapytał:
-Czemu taka nagła zmiana planów ?
-Ponieważ dowiedziałam się, że wejścia do Ureh strzegą 2 demony o straszliwej sile -I co z tego? - odparł barbarzyńca
-Nasza Armia jest zbyt mała, aby pokonać je, więc wrócimy do Kurast i wynajmiemy jeszcze 10 magów - oświadczyła czarodziejka
-Ruszamy za 2 godziny, macie się zjawić koło studni gdy będziecie gotowi
-Wygramy tę walkę! - wykrzyknęła podnosząc laskę do góry
Quov przechadzała się na placu koło studni wpatrzona w niebo, szeptała: "DOTRĘ TAM ! DOTRĘ !"


Oceń materiał: Ocena: 4.48 (25 głosów).


Zgłoś błąd.



Feniks z Popiołów - czekamy...
Niniejsza strona jest częścią Wortalu Phoenix, znajdującego się aktualnie w stanie hibernacji. Kliknij na powyższy link by dowiedzieć się więcej.
Vgroup portfolio, agencja interaktywna - tworzenie portali internetowych, stron www, sklepow, CMS oraz grafiki  web 2.0
© 2002-2014 Imperium Diablo • Wszystko o grach Diablo 3, Diablo 2 i Diablo 1. All trademarks referenced herein are the properties of their respective owners. All rights reserved.