diablo 3

Diablo 3 - FanArty Mnicha

Dodał: dizelsky, 17.10.2012 02:40, Kategoria: Diablo 3

FanArty Diablo 3 z forum IncGamers.com - odsłona kolejna. Prace, jakie mamy na tapecie, pochodzą jak zwykle z FanArt Watch. Jest ich dziś duuużo; czy ilość będzie oznaczać jakość - okaże się już za chwilę, pomęczę Was jeszcze wstępem i zabieramy się do dzieła.
Artyści, którzy zasczycili nas wariacjami na temat Mnicha, bo on jest tematem dzisiejszych worków, to, lepiej lub gorzej znani: KayouVirus, Romehamu, synthemescal, Zeon-in-a-tree, Zaphk, Poticceli, PioPauloSantana, koyote974, Geoffrey-E, oraz SaintYak. Uff, trochę tego jest, na szczęście nocka długa ;)
Jeśli macie więc ochotę zobaczyć, jak prezentuje się Mnich spod kreski kolegów z forum zza oceanu, zapraszamy do rozszerzenia newsa.

Praca #1 by KayouVirus.

Babeczka mnich, hmmmm. To chyba powinna być siostra zakonna? No dobra, nie czepiajmy się. Jeśli chodzi o wykonanie, powiem tylko - poprawne. Nic szczególnego mnie w tym arcie nie poruszyło, nie ścisnęło za gardło, nie wywróciło flaków do góry nogami. Czy jest źle? Też nie. Jest to przyzwoity art, w niezłej kolorystyce i zrobiony po prostu dobrze, ale nie wiem, czy zgodzicie się ze mną, że brakuje mu trochę czegoś szczególnego, wyróżniającego, pozwalającego zapamiętać. Ot, kolejny mnich (-szka), jakiego nie powstydziłby się zapewne niejeden rysownik, ale nam chodzi o coś ekstra, nieprawdaż? Taaaak, obrośliśmy w piórka po ostatnim Demon Hunterze.

Praca #2, autorstwa Romehamu.


Oooo, tu mogą się pojawić kontrowersje. Dlaczego? Bo jest to art w stylu mangi, która, jak mniemam, ma sporo wielbicieli, ale także całą rzeszę przeciwników, do których ja się także zaliczam. Jest mangowo, ale pomijając tę kwestię, i tak szału nie ma - dość ubogo, jeśli chodzi o szczegóły i tło. W przypadku tego artu kolorystyka jak najbardziej słusznie dobrana, ale, jako że nie jestem fanem kreski naszych skośnookich kolegów, pominę to milczeniem. Ponadto, nie bacząć na mwoje preferencje, nawet z punktu widzenia mangofila, chyba lekkie rozczarowanie...
Już słyszę te głosy: "dizelsky, nie znasz się", "dizelsky do gazu!" - na swoją obronę powiem tylko, że widziałem mangowe arty, które jednak potrafiły zrobić na mnie wrażenie.

Dobra, dość tej mangi. Art #3 spod kreski synthemescal'a.


Tu dla odmiany nie mamy wielkich oczu, uszu, czy innego tam biustu. Pomimo dość spratańskiego, a nawet braku tła i jakiejkolwiek "akcji" czy ruchu na arcie, muszę przyznać, że pan synthemescal odwalił kawałek dobrej roboty. Pierwsze, co zwraca uwagę, to rozmycie - imo strzał w dychę. Ujęcie jak najbardziej artystyczne - świetnie zaprezentowana zbroja, wyraz twarzy i gestykulacja odpowiednia dla uduchowionej wojowniczki. Jeśli kobieta ma walczyć z demonami, to myślę, że powinna wyglądać właśnie tak. Niemniej, do genialności trochę brakuje, ale chyba tędy do niej droga.

Art #4 autorstwa Zeon-in-a-tree (dziwna ksywka, anyway).


Mamy do czynienia ze szkicem, jak mniemam. A szkice, jak to szkice, są lepsze i gorsze. Ten imo plasuje sie gdzieś pośrodku skali. Nie można mu nic zarzucić, w zasadzie do niczego przyczepić, ale i tak czuję lekki niedosyt. Rezygnując z kolorów, można przecież i tak stworzyć nastrój, klimat, czy jak tam wolicie. Tu raczej tego nie ma, a jeśli jest, to zbyt blady, aby dało się zauważyć i wyłuskać. Że to jest typ taki i taki. Lekko bezbarwnie, nie tylko jeśli chodzi o kolory, moim zdaniem. Co nie zmienia faktu, że marudząc zapominam, że ja czegoś takiego w zyciu nie umiałbym narysować... :D

Tak oto dobrnęliśmy do półmetka, czyli artu #5 by Zaphk.


Kolorystyka ciekawa i odpowiednia, szczegółowość niezgorsza. Tylko znowu jakoś tak bez wyrazu. Lekki uśmiech na twarzy bohaterki, ale niestety nie jest to uśmiech Mony Lisy, albo mniszki, którym to uśmiechem mogłaby mówić "zbliż się tylko, a zrobię Ci z rzyci jesień średniowiecza...". Uśmiech tej pani mówi raczej "No dobra, jestem mniszką, ale co z tego?" ;) Poza tym, zero jakiegokolwiek urozmaicenia, zero pozowania, po prostu portret mniszki. Ok, takie też muszą być, bo z drugiej strony, przynajmniej widzimy ją dokładnie, artysta nie silił się na jakieś wygibasy rodem z Matrixa, chwała mu za to.

Namba 6 Drodzy Czytelnicy. Przygotujcie się na arta Poticellego.


Mam mieszane uczucia związane z tą pracą. Może najpierw plusy: potraktowane z lekkim dystansem, patrzycie na oczy tego diablątka w głębi i wszystko jasne - lol. Kolorystyka, mimo, że dość barwna, dobrze komponuje się z sytuacją - widać, że zaraz poleje się krew. Ciekawe umiejscowienie - postać odwrócona do Nas z szelmowskim uśmiechem, a wokoło niej potwory, widać, że kontroluje sytuację i widać kto tu komu zaraz zrobi kuku. Wyobraźcie sobie, że przez to nawet mangowa twarz mi nie przeszkadza. Ale zaraz zaraz, byliśmy przy potworach - niestety, lekki fail skromnym zdaniem moim. Ten po prawej wygląda jak wróżka rodem z Piotrusia Pana, do której miałbym tylko jedno życzenie - aby się oddaliła w trybie natychmiastowym. Z lewej strony trochę lepszy, ale też ubogi w szczegóły diablopodobny potwór, można się było bardziej postarać. I oczywiście nasza krwiożercza, zabijająca wzrokiem bestia pośrodku - no ale tu wybaczamy, bo to taki żart. Chyba. Art z pewnymi wadami, ale z lekką przewagą na plus.

Numer 7 autorstwa człowieka o niewiele mówiącym nicku PioPauloSantana.


Ta interpretacja Monka przypadła mi do gustu. Widzimy komiksowe potraktowanie tematu Mnicha, ciekawe, bo inne. Artysta nie wdaje się w szczegóły budowania nastroju, mrocznej kolorystyki czy innych scenek rodzajowych z udziałem bestii z piekła rodem. Sympatyczne, można powiedzieć, powiew świeżości, bo tak jakoś bajkowo i mniej poważnie się zrobiło. Niektórzy moga uznać to za wadę, ja sam także nie jestem fanem Pocahontas czy Syrenki Ariel, ale czy nie uważacie, że jest to do przyjęcia, bo autor poszedł w stronę potraktowania Monka z lekkim dystansem? to moja opinia, możecie się nie zgodzić, na co liczę, nie ma jak dobra dyskusja :)
Ale - szczegóły, szczegóły. Trochę ich brak, stąd zalatuje lekkim zgenrealizowaniem ukazania naszego Mnicha. Art ten, ostatecznie mówiąc, balansuje na cienkiej granicy między bajką dla dzieci (fuuuu!), a dobrym komiksem.

Next please. Art #8 - wizja artysty koyote974.


Oj kojocie, kojocie. Według mnie najsłabsza pozycja w dzisiejszym menu. Mocno zapodaje Photoshopem, nie przemawia do mnie ani kolorystyka (no ok, może wschodnia, ale nie buduje klimatu, tylko drażni, bo jest zbyt prosta), ani postać Mnicha - bez wyrazu, pobieżnie potraktowana. Nie chcę popadać w malkontenctwo, ale jakoś nie mogę znaleźć plusów tej pracy, zwyczajnie mi się nie podoba, brak szczegółów, brak tła, brak ciekawej sytuacji. Ostatecznie, fajny tatuaż na prawym barku :)

Praca #9 wyprodukowana przez gościa o nicku Geoffrey-E. Celowo zostawiłem tą i kolejną na koniec, jako wisienki na torcie. Jeśli doczytałeś Drogi Internauto do tego momentu, zostaniesz nagrodzony za cierpliwość. Popatrz i oceń sam.




Jak ja to lubię! Ponura sceneria zamglonego lasu. Postać Mnicha, zwróćcie uwagę, zakrwawiona i obdarta, wygląda na dopiero co granatem oderwanego od katowania potworów. Cienie i kreska - super, +10 do nastroju. Twarz skryta w ciemności - i od razu jakoś tak mroczniej i poważniej. Nie ma śmiechu, Mnich wygląda na wkurzonego, więc może lepiej zostawmy go w spokoju i podziwiajmy :)

I na koniec, wisienka wisienek. Art #10, rysuje SaintYak.


Imo najlepsza praca z całej dzisiejszej serii. Rewelacja, takiej kreski jeszcze nie przysżło mi oceniać. Dlaczego? Pierwszy powód - szczegółowość. Tak, to jest to. Nikt mi nie wmówi, że nadmiar szczegółów może być wadą. Ten art doskonale to ilustruje. Drugi - kolorystyka, uwaga - nie mroczna, nie ciemna, ale za to jak zróżnicowana i pasująca do wymienionej wyżej szczegółowości. Co więcej, świetne usytuowanie i poza - Mnich odrąbuje głowę szczuropodobnemu stworkowi z wielkim spokojem godnym mistrza sztuk walk, nareszcie ktoś postawił na odrobinę mistycyzmu, jakże pasującego do Mnicha. A jeśli ktoś nadal uważa, że kolory są zbyt żywe - proszę spojrzeć na tło - szare, stalowe niebo dodaje grozy, a owszem. Najbardziej jednak podoba mi się to elektryczne wyłądowanie z pięści Bohatera - kwintesencja szczegółowości tego arta. Komiksowość w pełnej krasie, ze wszystkimi swoimi zaletami. Nie wiem, czy kojarzycie takiego rysownika jak Todd McFarlane - autora ilustracji m.in. do komiksów o Spider-Manie - jeśli tak, to chyba rozumiecie, dlaczego o nim wspominam, jeśli nie - poszukajcie w necie, bo warto.
Ochy i achy na koniec, bo wszystko dobre, co się dobrze kończy :)

Jeśli jesteście zawiedzeni tymi pracami, piszcie. Jeśli Wam się podobały - też piszcie. Ja wskazałem swojego faworyta - bądźcie kolegami (bądź koleżankami) i podzielcie się z swoimi opiniami! Do dzieła! :) .

Dodaj komentarz  

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Jeżeli nie masz konta zarejestruj się w dosłownie 20 sekund, bez zbędnych aktywacji konta!
Szeranf

Dodał: Szeranf, 17.10.2012 21:06

#1 - Zgadzam się z Tobą w znacznym stopniu. Tylko twarz mniszki jest dla mnie jakaś taka płaska, policzki mogły być bardziej zarysowane, bo tak to są zbyt gładkie. Reszta sylwetki jest moim zdaniem bardzo w porządku i nie mogę się do czegoś przyczepić.

#2 - Raczej mnie nie powalił. Ogólnie rzecz biorąc sylwetka mniszki dość spoko, ale też znowu ta twarz jakaś taka mało wyrazista. Szkoda, że tło jest w bardzo nieatrakcyjnym kolorze, bo gdyby było inne, praca z pewnością byłaby ładniejsza.

#3 - Tło ubogie, ale fajne. Bardzo ładna zbroja, niestety gdzieś mi się tam szyja mniszki gubi między głową a pancerzem. No i te włosy trochę jak hełm.

#4 - Mi się bardzo podoba. Fajny kolor, szczegóły, nic więcej jest niepotrzebne moim zdaniem. Moim zdaniem bardzo dobra praca.

#5 - Już widzę, że im wyższy numer tym bardziej mi się podoba. Czwórka była dla mnie fajna, piątka jest jeszcze lepsza - Tutaj nie dość że mamy szczegóły, to autor pokusił się o ciekawe tło

#6 - Diablątko przesłodkie oczywiście wink wielki plus za ten żarcik, potwory takie sobie, choć złe nie są - widać, że jest ich tam więcej. Trochę mało dynamizmu tutaj jest, wygląda na to, że postać sobie stoi a potwory się na nią patrzą i czekają na jej ruch - ten po lewej stronie mógł mieć chociaż jakiś topór uniesiony, a ta po prawej rzucać jakieś zaklęcie, ale wtedy byłoby zbyt kolorowo.

#7 - Ciekawa stylistyka, trochę bajkowo, za co imo na plus. Postać ciekawie przedstawiona, choć dość kanciasta. Szaty postrzępione, widać, że wojownik niejedno przeszedł. Nie wiem dlaczego, ale ten but jest jakoś wyeksponowany, jakby gość reklamował obuwie.

#8 - No nie powala, ale pełno jest tego typu prac. Plus za to, że jakieś bardziej ambitne tło tam z tyłu jest, ale niestety mnich tak jakby unosił się w powietrzu. Szata po części świetnie wyszła - pas jest fajnie ułożony, podobnie okrycie na tors: te dwa elementy są mocną stroną pracy.

#9 - Ciekawe, ciekawe. Tło świetne, pierwszy plan również, kolorystyka, nastrój wszystko jest bardzo fajne. Ten cień na postaci, jakby za chwilę mnich miał użyć jakiegoś ataku, to rozjaśnienie nieba za nim, te chmury. Oj bardzo fajna praca.

#10 - Również bardzo dobra praca. Trochę nie jestem aż tak entuzjastycznie nastawiony jak Ty, ale z pewnością nie można odmówić autorowi oryginalności. Trochę mogą drażnić te kolorki na dole, ale w gruncie rzeczy są bardzo fajne, brakuje mi tutaj jakiegoś większego cienia, choćby od tych błyskawic z ręki, skała trochę jest zbyt rozjaśniona. Niebo faktycznie bardzo ładne, tylko właśnie brak tego cienia, przez co wygląda jakby wszystko było reflektorem rozświetlane.

No i kolejne zestawienie fanartów Twojego autorstwa - mógłbym czytać co dwa dni, jeśli nie codziennie. smile2

mlodylowicz

Dodał: mlodylowicz, 17.10.2012 09:33

Naprawdę ten ostatni art wymiata, szacun dla autora. Efekt elektryczny z pięści po prostu majstersztyk




Feniks z Popiołów - czekamy...
Niniejsza strona jest częścią Wortalu Phoenix, znajdującego się aktualnie w stanie hibernacji. Kliknij na powyższy link by dowiedzieć się więcej.
Vgroup portfolio, agencja interaktywna - tworzenie portali internetowych, stron www, sklepow, CMS oraz grafiki  web 2.0
© 2002-2014 Imperium Diablo • Wszystko o grach Diablo 3, Diablo 2 i Diablo 1. All trademarks referenced herein are the properties of their respective owners. All rights reserved.